- Dla dobra Polski nasze negocjacje powinny być szybkie, sprawne i zakończone korzystnym dla wszystkich porozumieniem.
- Szybkie? To znaczy, że zgadzacie się na nasze propozycje?
- Tego nie powiedziałem…
- Chyba nie żądamy zbyt wiele? Te cztery ministerstwa…
- No właśnie, cztery. Cztery kluczowe dla gospodarki! Chyba nie myślicie, że dostaniecie wszystkie?
- Przecież negocjacje miały być szybkie… Nie zaczynajmy się od razu kłócić o szczegóły…
- K…, jakie szczegóły? Chcecie położyć rękę na całej kasie z Unii. Od początku do końca będzie pod waszą kontrolą.
- My najlepiej znamy potrzeby samorządów i lokalne potrzeby…
- Wiemy, wiemy, jakie to są potrzeby.
- Nie ironizuj. Chcecie porozumienia, czy nie?
- Oczywiście, ale nie na takich warunkach!
- Spokojnie, dostaniecie przecież sekretarzy stanu. Podzielimy się…
- Hm? Pamiętaj, że nie wiadomo, czy zlikwidujemy CBA…
- A właśnie, CBA. Mamy takiego jednego dobrego kandydata.
- Co? O, to już jest k… bezczelność. Zapominasz ilu macie posłów.
- Nie pier… Ty zapominasz, że bez nas nic nie zrobicie. Co, do LiD pójdziecie? Albo do PiS?
- Może…
- Ha, ha, ha. Takiego. Już to widzę. Wszyscy wiemy, że nasza koalicja jest naturalna. Dograjmy więc tylko szczegóły… Dajcie nam te ministerstwa, my będziemy robić swoje, a wy swoje.
- Wiesz jaka jest sytuacja. Pisiory będą nam patrzeć na ręce. A widzę, że wy już tu macie gotowe plany…
- A wy, to nie? Ja już słyszałem, co…
- Cicho…! Jesteśmy w hotelu sejmowym.
- No to co? Przecież tego nikt nie nagrywa, prawda…? Prawda?
- My nie, ale wiesz jak to jest.
- No k…, ty coś sugerujesz?
- Sugeruję, żebyście przemyśleli swoją ofertę.
- O… Żebyś wiedział, że przemyślimy. Jeszcze się k… zdziwicie.
Wraz ze zwycięstwem PO w mediach i wśród niektórych obywateli zapanowała atmosfera bezrefleksyjnej radości. Oto teraz światli politycy o czystych sercach będą prowadzić nasz kraj ku lepszej przyszłości.Ja jednak jakoś w to nie wierzę.
Mój wpis nie jest próbą szydzenia z nowych władz. Po prostu uważam, iż warto przypomnieć, że polityczne negocjacje zawsze są tak samo brudne. Bo polityka jest brudna. W wykonaniu każdego. Co najwyżej nie za każdym razem spotkaniom polityków towarzyszą ukryte kamery.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)