(W 68 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego powtarzam notkę opublikowaną 1.08.2010. Moja ocena tamtej decyzji militarnej jest wciąż taka sama).
Sześćdziesiąt sześć lat temu, 1 sierpnia 1944 roku, na rozkaz Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora" rozpoczęto Powstanie Warszawskie. Trwało 63 dni i zakończyło się kapitulacją. Zginęło w walce lub zostało zamordowanych 18 tysięcy powstańców.
W dniu wybuchu powstania SS-ReischführerHeinrich Himmler wydał rozkaz:
1. Ujętych powstańców należy zabijać bez względu na to, czy walczą zgodnie z Konwencją Haską, czy też ją naruszają.
2. Nie walcząca część ludności, kobiety i dzieci, ma być również zabijana.
3. Całe miasto ma być zrównane z ziemią, to jest domy, ulice, urządzenia w tym mieście i wszystko, co się w nim znajduje.
Treść tego rozkazu potwierdził w swoim zeznaniu Erich von dem Bach w Norymberdze w 1946 roku.
Zalecenia Adolfa Hitlera zostały wykonane. Dwieście tysięcy cywilów zmordowano. Miasto zrównano z ziemią. Tysiące ludzi wywieziono do obozów i niewolniczej pracy w III Rzeszy. Niemcy lubowali się w ostatecznych rozwiązaniach.
Miałem już nie pisać, jak co roku pisałem, o tragedii Warszawy, wywołanej lekkomyślną decyzją polityczno-wojskową. Ale rano usłyszałem wiadomość w wojewódzkim radiu abonamentowym, jakie to bohaterskie powstanie miało miejsce w Warszawie. Kłamstwo powstaniowe polega na tym, że nowym pokoleniom Polaków podaje się informację niepełną. Zaraża się ich tamtym autentycznym bohaterstwem. Ale nie daj Bóg, jeśli wezmą sobie ten przykład do serca i staną do kolejnego powstania. Tak fatalnie uzbrojeni, jak powstańcy, jak dzieci i młodzież, z gołymi rękami z butelkami benzyny idąca na czołgi, artylerię i samoloty, na uzbrojonego po zęby wroga.
Jeśli dowódcy powstania liczyli na to, że stojąca na drugim brzegu Wisły Czerwona Armia przyjdzie powstańcom z pomocą, to bardzo się mylili. Józef Stalin ani myślał pomagać Polakom w odtworzeniu kapitalistycznej Polski. Stany Zjednoczone i Anglia dały wtedy Stalinowi nasz kraj w polityczną dominację sowiecką i zależność gospodarczą. A nie musiały tego robić.
Jestem przeciwko kłamstwu powstaniowemu. I niech sobie propagandyści manipulujący nastrojami myślą co chcą. Świętujmy bohaterski zryw powstańców i cywilnej ludności Warszawy, ale mówmy, nawet w najkrótszej rocznicowej notatce, PRAWDĘ. Tak będzie uczciwiej i roztropniej wobec tej generacji, która nie jest w stanie nawet wyobrazić sobie okropności powstania, jego upadku i upokarzającej klęski całego narodu.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)