121 obserwujących
3534 notki
1675k odsłon
147 odsłon

Wierzę w polskie siatkarki - że będzie to jeden „team”

Wykop Skomentuj

Zapraszam do lektury zapisu mojego radiowego wywiadu, jakiego udzieliłem w Poranku Rozgłośni Katolickich - "Siódma - Dziewiąta".

Siódma-Dziewiąta. Gość Poranka. Gościem telefonicznym jest Ryszard Czarnecki, europoseł, Prawo i Sprawiedliwość. Dzień dobry Panu! 

- Witam Pana, witam Państwa, ukłony z Brukseli. 

Bardzo serdecznie witam. Dobrze słyszymy się. Dziś w Sejmie w Warszawie expose premiera Mateusza Morawieckiego i wotum zaufania dla nowego rządu. Rozumiem, że pan nie będzie przysłuchiwał się na żywo temu wystąpieniu? 

- Nie, będę je obserwował za pośrednictwem mediów elektronicznych, jestem w Brukseli. Jestem europosłem, który reprezentuje Polskę, mam swoje obowiązki właśnie w Parlamencie Europejskim, gdzie zresztą expose jest oczekiwane w kontekście tego, co polski premier powie o sprawach międzynarodowych, o polityce wobec Unii Europejskiej. 

To za chwilę o to zapytam. A czym pan premier nas dzisiaj zaskoczy? 

- Ja myślę, że pan premier buduje swą wiarygodność na tym, że Polaków niczym nie zaskakuje. Raczej to, co powie będzie twórczą kontynuacją. Myślę, że dużo będzie o gospodarce, dużo będzie o ekonomii, o finansach, a także o polityce społecznej, która jest takim okrętem flagowym tego rządu. 

Skoro sprawy gospodarcze, skoro o finansach, to trzeba powiedzieć o tym, że trzeba szukać oszczędności, bo ten budżet miał być zgodnie z zapowiedziami zbilansowany – czy możemy się spodziewać jakichś rewolucji w programie 500 plus. Rzeczpospolita dzisiaj na jedynce pisze, że zamiast forsować likwidację funduszu trzydziestokrotności składki ZUS należy ograniczyć 500plus, to znaczy nie zlikwidować, ale nie wypłacać 500 złotych najbogatszym rodzinom. 

- Wydaje się, że rewolucja to nie jest ani ulubione pojęcie ani punkt odniesienia dla Prawa i Sprawiedliwości, także dla Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, więc rewolucji myślę, że nie będzie. 

Korekty, korekty… 

- Natomiast bardzo wielu, olbrzymia większość polityków Prawa i Sprawiedliwości jest przeciwna majstrowaniu przy programie 500 plus. No bo w gruncie rzeczy, po pierwsze – dlaczego mamy odbierać te środki finansowe rodzinom, które zarabiają więcej pieniędzy. To byłoby niesprawiedliwe. A po drugie – sama mitręga biurokratyczna, oddzielanie tych, którzy zasługują na 500 plus i tych, którzy rzekomo nie zasługują – to też byłyby spore pieniądze w skali kraju, w skali rocznej – więc  myślę, że tutaj jakieś korygowanie tego programu nie nastąpi . O tym być mowy nie może. 

Zatem rozumiem, że decyzja o likwidacji limitu o 30-krotności składki ZUS zapadła i ma być głosowanie w tej sprawie. 

- Z tego, co słyszałem – tak. Ma to być głosowane wieczorem. Ale najpierw expose i tutaj oczy Europy, przynajmniej przez te parę godzin zwrócone będą na Warszawę. 

 Do wyborów prezydenckich będzie pewnie realizowana „piątka Kaczyńskiego”. Nie chcę trywializować absolutnie, ale chciałoby się powiedzieć : powinno być lekko i przyjemnie, bo taka jest po prostu polityczna logika, a później, być może wzorem poprzedniej kadencji  trudniejsze decyzje, Panie Pośle. Te najtrudniejsze decyzje w tej kadencji stojące przed nowym rządem to? 

- Na pewno odpowiedź na to, co dzieje się w Europie czyli powszechne spowolnienie gospodarcze w Europie, także za miedzą, nad Renem i Sprewą czyli w  Niemczech, bo Polska nie jest samotną wyspą. Do tej pory polski rząd umiejętnie bronił się przed tym, żeby to spowolnienie gospodarcze dotarło do Polski. Ustawiał te wały w postaci chociażby polityki społecznej, która dawała znaczące środki polskim rodzinom. I te środki w olbrzymiej większości były chowane nie do banku, nie do skarpety, tylko były rzucane na rynek, a więc pobudzały popyt konsumpcyjny, wewnętrzny, dzięki temu polskie firmy mogły dalej dobrze funkcjonować, a podatki z tego tytułu trafiały do budżetu państwa. A wiec myśmy się bardzo umiejętnie jako kraj, jako państwo, jako naród, jako Polska bronili przed kryzysem gospodarczym. Natomiast cały czas stoimy przed wyzwaniem w kontekście tego, że największym importerem dla nas są Niemcy. Także nasz największy kierunek eksportu to są tez Niemcy. Zatem nasze gospodarki są połączone i nie ma co ukrywać, że sytuacja , w której tak bardzo gospodarka europejska zwalnia, musi rodzić recepty co zrobić, żeby tutaj suchą nogą przejść przez to. A w wymiarze międzynarodowym to na pewno kwestia naszych relacji z Unią Europejską. Ważnych o tyle, że po powstaniu nowej Komisji Europejskiej, a to nastąpi zapewne od 1 grudnia-  głosowanie będzie w przyszłym tygodniu w Strasburgu na sesji Parlamentu Europejskiego- po powołaniu Komisji nastąpi już taka decydująca faza negocjacji budżetu unijnego na lata 2021-2027. A będzie to ostatni budżet, uwaga, ostatni, gdzie Polska przez cały okres jego trwania będzie na plusie, będzie jego beneficjentem. Bo potem, w tej kolejnej perspektywie unijnej, siedmioletniej na lata 2028-2034 może nie od początku, może od połowy, ale Polska stanie się płatnikiem netto –  a więc będziemy więcej dawać do kasy w Brukseli niż stamtąd brać. Dlatego też jest rzeczą bardzo ważną, żeby maksymalnie wykorzystać ten budżet unijny na kolejną siedmiolatkę i jego część dla Polski, bo później już tej szansy nie będziemy mieli aż w takim zakresie.    

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport