126 obserwujących
3782 notki
1740k odsłon
122 odsłony

„Polak do korda, Włoch do akorda” czyli polskie przysłowia mądrością Narodu…

rys. M. Andrzejewski
rys. M. Andrzejewski
Wykop Skomentuj

„Polak karku nie ugnie” – mówi stare polskie przysłowie. Ale inna staropolska maksyma tłumaczy dlaczego tak się dzieje: „Polak ma twardy kark, bo długo na nim łańcuch nosił”.

Czy pamiętamy amerykański serial kryminalny z porucznikiem Banaczkiem w roli głównej ? Cóż, nasz rodak z USA był mniej sławny niż amerykański Colombo, brytyjski Sherlock Holmes stworzony przez Szkota Artura Conan Doyle’a czy belgijski detektyw Herkules Poirot wykreowany przez Angielkę Agatę Christie. Czemu wspominam o naszym krajanie z filmu „made in USA”? Otóż dlatego, że w każdym odcinku amerykański gliniarz rozwiązując tajemnice różnych przestępstw obficie sypał polskimi przysłowiami. Niestety, żadne z nich nie było prawdziwe, bo wymyślał je naprędce jakiś matołek (gdzie mu tam do Koziołka-Matołka Kornela Makuszyńskiego) z Hollywood. Zatem widzowie w Stanach poznali bogactwo polskich przysłów, tyle że były to podróbki, a nie oryginały. A ja kocham oryginały! Ileż się można nauczyć z tych mądrości, często sprzed paru wieków, często ludowych.

Dlatego pozycją, do której często sięgam jest wydana w latach 1889-1894 w Warszawie w drukarni Emila Skiwskiego „Księga Przysłów, Przypowieści i Wyrażeń Przysłowiowych Polskich”. Zebrał je i opracował Samuel Adalberg dzięki stypendium naukowemu (w końcu XIX wieku nazywano to: „zapomogą dla osób pracujących na polu naukowym”). Ostatnio poczytałem sobie, co nasi przodkowie sądzili o sobie samych, polskim charakterze, polskiej mentalności, polskich przywarach (a jakże, jesteśmy bardzo autoironiczną nacją), wreszcie polskiej oryginalności. Bo przecież wiele o nas i naszych antenatach mówią takie oto powiedzenia: „Polak swoją dobrotą często został gołotą: by głodem umrzeć w domu, przecie swój chleb da komu”. Ale też, jakże znamienne: „Polak nie liczy, lecz bije…”

Są też przysłowia, które porównują nas z innymi narodami: „Polak do rady, Litwin do zwady, Mazur do boju, Niemiec do stroju, Włoch do lutni, Rusin do bałamutni”. Bardziej skrótowe, ale o tej samej wymowie: „Polak do korda, Włoch do akorda”. Albo też: „Gdy Polak zwłoszeje, Mazur zdwornieje, Rusin zlaszeje, nikt ich nie dostąpi”. W innej wersji, z inna końcówką: „(…) djabłu nie ustąpią”.

Są też przysłowia, z których wyziera zazdrość, że inne nacje są od nas bardziej cwane, sprytniejsze: „Polaka Niemiec, Niemca Włoch, Włocha Hiszpan, Hiszpana Żyd, Żyda tylko diabeł oszuka”. Ale są też takie pokazujące naszą wyższość. Wszyscy znamy, że: „Po szkodzie Polak mądry”, ale była też inna, milsza wersja: „mądry Polak po szkodzie, a Niemiec to przysłowie sobie kupi, że jak przed szkodą, tak po szkodzie głupi” . Cóż, akurat sprzeczne to było z tym wcześniej cytowanym powiedzonkiem, kto kogo oszukuje... Było też bardziej pesymistyczne, chyba ponadczasowe: „Mądry Polak po szkodzie, ale nie bogaty”.

Życzę, abyśmy byli Polakami mądrymi przed szkodą – i to Polakami zamożnymi…

*felieton ukazał się w „Gazecie Polskiej” (17.06.2020)


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura