137 obserwujących
4387 notek
1889k odsłon
  30   0

To zaszczyt reprezentować Polskę

„Chłopaki ze złota”…

W tym dziele – to właściwe określenie – które czyta się niczym powieść sensacyjną, zwraca szczególną uwagę fakt, że wywiady z naszymi siatkarkami i siatkarzami to wywiady po prostu z ...interesującymi ludźmi . Widać to po rozmowach z naszymi mistrzami olimpijskimi sprzed 45 lat. Wywiad z Edwardem Skrokiem zatytułowany jest: „Dla Jurka to była podstawa: trzeba myśleć, że jesteśmy silni”. Ów tytułowy Jurek to oczywiście słynny „Kat” czyli trener Hubert Jerzy Wagner.

Rozmowa z Ryszardem Boskiem, urodzonym w Radzyminie, dzisiaj mieszkającym w Częstochowie nosi wiele mówiący tytuł: „Po prostu byłem cholerykiem. Teraz nim nie jestem”. Z kolei zapis rozmowy z niegdyś bodaj najlepszym siatkarzem świata, słynnym „Czarnym” – Tomaszem Wójtowiczem, urodzonym w Lublinie, grającym w Świdniku, Warszawie i we Włoszech, a teraz mieszkającym ponownie na Lubelszczyźnie zatytułowana jest niczym deklaracja ideowa: „My, z drużyny Wagnera, jesteśmy twardzi”.

Włodzimierz Stefański, dziś mieszkający w Finlandii (jeden z trzech naszych mistrzów, którzy pozostali na emigracji po grze w tamtejszych klubach) mówi: „Założyliśmy się z żoną o pięć tysięcy, czy wrócimy ze złotem. Przegrałem”.

Zbigniew Zarzycki, który po latach przez pewien czas był trenerem reprezentacji Włoch, też odwołuje się do legendarnego trenera Wagnera: „Nagle mówi: >>Zuzu, wchodzisz<<. Pytam: >>A po co? Przecież idzie fajnie!<<”.

Zbigniew Lubiejewski mówi w swym wywiadzie jakże realistycznie: „Kariera sportowa to jedynie epizod w życiu, trwa parę lat, a potem trzeba stawić czoła prozie życia”.

Mirosław Rybaczewski ,dziś mieszkający we Francji (skądinąd jego córka była reprezentantką swojej nowej ojczyzny w pływaniu, mistrzynią Europy i olimpijka) przypomina: „Wagner powiedział: >>Ryba, zrób coś, obojętnie co, biegaj, skacz, śmiej się<<”.

Kolejny siatkarz „złotej drużyny” Marek Karbarz, zwiazany przez większość kariery sportowej z Resovia i Podkarpaciem podkreśla w swym wywiadzie stara sportowa prawdę: „ Ci, którzy zaczynają myśleć: Co to będzie, gdy...-są przegrani”.

Bronisław Bebel wspomina mecz finałowy IO Montreal 1976: „Jak Rosjanie nas zobaczyli, mówili: Chyba powariowali ci Polacy”. Wreszcie Włodzimierz Sadalski, przez lata grający w Finlandii, do niedawna kierujący Wydziałem Szkolenia Polskiego Związku Piłki Siatkowej mógłby być dla nas umiarkowania i dobrego wychowania. W wywiadzie stwierdził: „Nie ma między nami zawiści, zazdrości. Szanujemy się nawzajem”. Czy nie mogłoby być to motto całego polskiego sportu?

Cieszę się, że udało się znaleźć sponsorów, którzy wsparli te cenna publikacje . Poza resortem kultury, dziedzictwa narodowego i sportu byli to: Polski Cukier, Poczta Polska, Kopalnia „Bogdanka”. Za to składam im najserdeczniejsze podziękowania!

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (02.09.2021)


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport