137 obserwujących
4983 notki
1966k odsłon
  24   2

Forum zwrócone na Wschód

Forum Ekonomiczne organizowane niemal zawsze we wrześniu w naszym kraju doczekało się określenie „Polskie Davos”. Może niektórych drażnić to porównanie, ale ze wszystkich konferencji gospodarczo-politycznych (Warszawa, Katowice, Sopot) ta organizowana przez Instytut Wschodni ma nie tylko najdłuższą tradycją, ale też największą liczbę debat, paneli i mówców z kilkudziesięciu krajów świata.
Długi czas organizowane było w Krynicy, ale po 28 latach zmieniła lokalizację: z Małopolski przeniosła się na Dolny Śląsk, do Karpacza.

Szczyt w polskich górach…

W każdej tego typu konferencji najważniejsze są – jak słyszymy - kuluary. Jednak warto było posłuchać tego, co ma do powiedzenia na temat współczesnej Europy, ale też wizji przyszłości UE, lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
 Tradycyjnie Karpacz po raz trzeci, tak jak wcześniej Krynica, był miejscem, gdzie poruszono szereg fundamentalnych tematów i mówiono o kluczowych wyzwaniach stojących przed Polską, naszym regionem Europy, Unią, Starym Kontynentem i światem. Warto dokonać przeglądu tematów debat, które złożyły się w tym roku na oblegane przez dziennikarzy (z aktywną obecnością TV Republika) Forum Ekonomiczne.
Mówiono o wojnie w Europie i jej konsekwencjach, ale także o największych wyzwaniach, które przed Europą stoją. Z drugiej strony poruszano kwestie zdrowia psychicznego Polaków po pandemii oraz wyzwań i perspektyw z tym związanych. Inne panele dotyczyły choćby firm rodzinnych „Rodzinne przedsiębiorstwa, jak je rozwijać i nimi kierować”, ale też omawiały „Efektywne finansowanie i organizacja służby zdrowia” czy „Silne państwo, jako gwarant stabilności”.
Dyskutowano również o roli instytucji kulturalnych w nowoczesnym świecie: czy powinny one odgrywać rolę integracyjną, edukacyjną czy przynosić dochody ? Mówiono o tożsamości Środkowej Europy , jej atrybutach i symbolach. Ale również o kwestiach stricte militarnych: czy budować własny przemysł zbrojeniowy czy importować broń z zagranicy – czego potrzebuje polska i inne armie. Zastanawiano się nad rolą wojny na Ukrainie na polską politykę wschodnią i czy polska polityka wschodnia zmieniła się czy raczej jest kontynuowana.  Rozważano kwestię bezpieczeństwa żywnościowego w kontekście wojny u naszego wschodniego sąsiada. Mowa była również o tym, że wojna stworzy być może perspektywę nowych sojuszów, czy raczej układów partnerskich w Europie - i czy takim wektorem nie może być szeroko rozumiana Europa Północna. Omawiano kwestie cyberbezpieczeństwa, ale także digitalizacji w administracji państwowej. Jeden z paneli poświęcono transformacji energetycznej w Europie i temu, czy pozwoli ona na zachowanie niepodległości. W tym kontekście mówiono także, co stanie się dalej, już po „Zielonej Transformacji” i czy jesteśmy gotowi na „Energetyczną Rewolucję”.



„Wielokulturowość” Forum Ekonomicznego

Wielką zaletą Forum Ekonomicznego jest wielość tematów i poruszanych wątków. Czasem może to być irytujące ze względu na olbrzymią ciekawych paneli, na których nie sposób być na wszystkich choć w sumie jednak jest to pożyteczne.
Oto bowiem rozmawia się w tym samym czasie w sąsiednich salach o e-sporcie i streamingu czy grach komputerowych traktowanych jako dyscyplina sportowa, a tuż po sąsiedzku o rozwoju metropolii i „mieście przyszłości”. A naprzeciwko z kolei o rozwoju i możliwościach polskiej onkologii. Zaś tuż obok o międzynarodowej współpracy w kontekście cybertransformacji. Z panelu o sytuacji 11 tysięcy polskich aptek - także w kontekście międzynarodowym, przechodzi się na debatę o polskiej diasporze w kontekście nowych wyzwań dla naszej ojczyzny, aby wrócić do tematu Polaków żyjących na całym świecie w kontekście… usług polskiego rynku medycznego. Przez pryzmat Polaków żyjących poza Polska mówiono o promocji polskiej żywności w świecie. Zresztą nie trzeba daleko szukać, skoro obserwuje się lawinowy wzrost eksportu polskich towarów do Wielkiej Brytanii – jedynego większego kraju Zachodu, z którym mamy dodatni bilans handlowy – po tym, jak wyemigrowało tam w pierwszych piętnastu latach tego wieku 1,5 miliona naszych rodaków.

O współpracy polsko-ukraińskiej

Wielką wartością Forum Ekonomicznego był fakt, że już w zeszłym wieku i na początku tego podkreślało konieczność współpracy polsko-ukraińskiej .  Wspierania realnego, a nie tylko „na papierze” niepodległości naszego wschodniego sąsiada. To właśnie Forum przyznało nagrodę Człowieka Roku premierowi Ukrainy i późniejszemu prezydentowi Wiktorowi Juszczence i to w czasie, gdy „opcja prorosyjska” była na Ukrainie górą.
Dziś jest to temat szczególnie eksponowany w Karpaczu. Dla niektórych środowisk Ukraina stała „modna” dopiero po agresji Moskwy na Kijów. Tymczasem Instytut Wschodni – organizator Forum Ekonomicznego – inwestował w relacje polsko-ukraińskie od trzech dekad.

Najlepszym dowodem znaczenia, jakie organizatorzy Forum poświęcają relacjom Polska (Zachód) – Ukraina, jest fakt, że odbyło się szereg debat w ramach odrębnego „Forum Ukraińskiego”. Otworzył je wicemarszałek Sejmu RP Ryszard Terlecki, a wiodącymi tematami były np. „Edukacja vs wojna na Ukrainie”, „Kryzys migracyjny”, wyzwania dotyczące efektywnych odpowiedzi na kryzys, pomoc psychologiczna i społeczna dla społeczeństw dotkniętych wojną.

W debacie na temat edukacji podczas wojny na liście panelistów był minister edukacji Przemysław Czarnek, rektorzy uczelni z Krakowa i Wrocławia, posłanka Rady Najwyższej Ukrainy, ale też przedstawiciel USA, a moderatorem był rektor jednej z uczelni ukraińskich Igor Cependa. O kryzysie imigracyjnym mówili, co ciekawe, naukowcy, biznesmeni i dziennikarze z Polski, Ukrainy i Litwy. Ciekawe – i dobre – że polskich polityków reprezentowali zarówno przedstawiciel obozu rządzącego minister Paweł Szefernaker ,ale tez opozycyjna posłanka na Sejm RP Barbara Nowacka.

Dziennikarka Maria Stepan (TVP) moderowała dyskusję na temat skutecznych odpowiedzi na kryzys będący efektem wojny w Europie Wschodniej. W debacie wzięło udział dwoje Amerykanów, Malezyjczyk, przedstawicielka Ukrainy, oraz trzech Polaków.

Setki paneli, tysiące rozmów w kuluarach – to wartość Forum Ekonomicznego w Karpaczu – 31 w sumie, choć dopiero trzeciego w tym mieście. Jak zwykle liczba członków polskiego rządu na metr kwadratowy była spora. To ważne nie tylko i może nawet nie głównie w kontekście kontaktów z polskim prywatnym czy państwowym biznesem, ale w kontekście międzynarodowym.

Uważam właśnie aspekty międzynarodowe za największą wartość tego Forum Ekonomicznego i w historii i tegorocznego. Nie tylko dlatego, ze sam prowadziłem panel odbywający się w języku angielski o relacjach Polski i Turcji czy uczestniczyłem jako panelista wraz z Włochem, Rumunem i dwojgiem moich rodaków w debacie o funduszach kohezyjnych w Unii Europejskiej. Obiektywnie biorąc wartość oficjalnych debat, a może szczególnie nieoficjalnych kuluarów w kontekście spotkań decydentów z Polski, Zachodu (w tym USA i Wielkiej Brytanii) i Wschodu (poza Ukrainą np. Mołdawia, której zapalono, przynajmniej teoretycznie, „zielone światło” na drodze do UE) jest nie do przecenienia.

Forum Ekonomicznemu w Karpaczu towarzyszyły też wystawy fotograficzne, promocje książek np. Magdaleny Ogórek, koncerty, filmy, ale też debaty dotyczące sportu ,w tym także jeden dotyczący siatkówki, którego miałem przyjemność być moderatorem. Miał on miejsce dzień przed zwycięskim dla Biało-Czerwonych ćwierćfinałem Mistrzostw Świata z drużyną USA…

Następne Forum Ekonomiczne, już 32 za rok- także w Karpaczu i także we wrześniu.

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (14.09.2022)

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka