117 obserwujących
3386 notek
1620k odsłon
515 odsłon

Wybór szefa KE: jesień, nie lipiec!

Wykop Skomentuj3

Przed szczytem UE Tusk sugerował, że liderzy krajów członkowskich Unii wybiorą szefa Komisji Europejskiej. Jak zwykle okazało się, że była to PO czyli Pusta Obietnica. Dla nikogo – poza Tuskiem – nie było to niespodzianką: wczorajszy „Financial Times” poświęcił szczytowi małą wzmiankę, koncertując się na ostrzeżeniach Trumpa wobec Iranu i corocznej medialnej rozmowie Putina z Rosjanami. Jak widać, biznes wiedział, że na decyzje personalne UE trzeba poczekać. 

Wybór szefa Komisji Europejskiej to efekt skomplikowanej układanki, w której liczą się interesy narodowe, parytety polityczne, ale też geograficzne. Stąd Polska nie ma szans na żadne z pięciu głównych stanowiska w Unii, bo w ciągu ostatnich 10 lat przez 7,5 roku takie stanowiska mieli obywatele RP (Jerzy Buzek – 2,5 roku; Donald Tusk – dwie kadencje, w sumie 5 lat). Możemy na nie liczyć najwcześniej za pięć lat. Na dzisiaj chadecja ma premierów (lub prezydentów) w 8 państwach UE, liberałowie w 7, socjaliści w 6, konserwatyści w 2, postkomuniści w jednym, a w 4 rządzą „niezależni”. Tyle, że ta układanka się zmienia, bo w Danii liberałowie oddadzą władzę na rzecz lewicy, w Grecji postkomunistów zmienia konserwatyści. To wszystko powoduje, że wybór szefa KE nastąpi nie w lipcu ,a jesienią – Polska ma tu spore pole do rozgrywki: poparcie za silna tekę dla polskiego komisarza. 

 

*komentarz ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (22.06.2019) 


Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka