118 obserwujących
3442 notki
1646k odsłon
139 odsłon

Damy i Huzary

Wykop Skomentuj1

Zapraszam do lektury wywiadu ,którego udzieliłem jako wiceprezes PZPS p. Januszowi Uznanskiemu w trakcie siatkarskich Mistrzostw Europy kobiet. Odbywają się one w Polsce,w Łodzi . Rozmowa w całości poświęcona jest siatkówce . Ukazała się na oficjalnej stronie internetowej Polskiego Związku Piłki Siatkowej (PZPS).


Część sezonu reprezentacyjnego już na półmetku i był to bardzo dobry czas dla naszych reprezentacji narodowych. Jednak druga część będzie nie mniej emocjonująca i może nam przynieść jeszcze wiele powodów do radości. Jakich? Na ten temat spekulujemy z Ryszardem Czarneckim – wiceprezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej.


pzps.pl: Jesteśmy w drugiej części sezonu reprezentacyjnego. Po udanych występach naszych kadr w Ligach Narodów i awansie męskiej reprezentacji do turnieju olimpijskiego Tokio 2020 czuje pan satysfakcję?

Ryszard Czarnecki – wiceprezes PZPS: Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Rzeczywiście – na razie bierzemy wszystkie cele bojem. Najpierw Final Six Ligi Narodów kobiet, co było dla niektórych pewną niespodzianką, dalej brązowy medal panów, i to grając niemal 30-osobowym składem – co było pewnym elementem wojny psychologicznej z rywalami, bo pokazaliśmy, jak mamy wielki potencjał, jak wielki możliwości i długą ławkę. Turniej kwalifikacyjny mężczyzn wygrany niemal w cuglach, a u pań minimalne niepowodzenie. We wrześniu do rywalizacji w mistrzostwach Europy panowie mogą przystąpić z „czystą” głową i nie kryjmy – do walki o medale, a dziewczyny powinny potwierdzić w Łodzi, że dołączyły do europejskiej i nawet światowej czołówki Tym bardziej, że Łódź jest miejscem szczęśliwym dla naszej dyscypliny, szczególnie kadry kobiet, bo przecież dziesięć lat temu tutaj właśnie zdobyliśmy brązowy medal mistrzostw Europy, co wówczas też było trochę niespodzianką.


A nie obawia się pan prezes w przypadku męskiej reprezentacji „grzechu pychy”?

Pycha to jest najgorsza rzecz, która może się przydarzyć w różnych zawodach i należy być zawsze pokornym. Przypuszczam, że Vital Heynen będzie rotował składem i na mistrzostwa Europy pojadąpp części też zawodnicy, którzy nie grali w Gdańsku, a którzy grali w Lidze Narodów. Mam przekonanie, że i oni będą wszystkich chcieli przekonać, że są pełnoprawnymi reprezentantami. Nie kryjmy, to też początek rywalizacji o miejsce w olimpijskiej kadrze. Rywalizacja i ogromna ambicja naszych siatkarzy – z kapitanem Michałem Kubiakiem na czele – sprawiają, że słowo pycha w naszej sytuacji pochodzi ze Slownika Wyrazów Obcych.


W nieco odmiennej sytuacji jest trener Jacek Nawrocki, który nie ma takiego kłopotu bogactwa i tworzy węższy trzon drużyny, na którym opiera grę.

       Trener Nawrocki jest w odmiennej sytuacje, ale potrafi wykorzystać posiadany potencjał i osiągać bardzo dobre wyniki. Te wyniki go absolutnie bronią. Widać postęp w porównaniu do poprzedniego sezonu, kiedy to Polki były na 9-ym miejscu w Lidze Narodów, choć wówczas niewiele zabrakło do Final Six-ale zwłaszcza w porównaniu z tym ,co widzieliśmy dwa lata wstecz . W tym roku obecność w finale Big -6 Ligi Narodow i minimalne niepowodzenie w walce o czołową czwórkę. Z kolei mecz z wrocławskich kwalifikacji olimpijskich z Serbkami będzie się nam pewnie śnić po nocach, kiedy to mogliśmy prowadzić 2:0, a potem doprowadzić do tie breaka... Tu w Łodzi jest okazja na potwierdzenie aspiracji naszej żeńskiej drużyny narodowej. Nie tylko wyniki seniorek dają podstawy do pozytywnych prognoz. Nasze juniorki po kilkunastu latach nieobecności stanęły w ubiegłym roku na podium mistrzostw Starego Kontynentu i dobrze -choć bez Magdy Stysiak-wypadły w tegorocznych mistrzostwach globu. Dotychczas była taka prawidłowość, że okresy świetności żeńskiej reprezentacji przeplatały się z okresami sukcesów męskiej kadry. Najpierw w latach 50 i 60-ych medalowe plony zbierały Damy. Kolejna dekada należała do Huzarów. Początek nowego wieku, to znów dominacja pań, a potem na podiach różnych imprez międzynarodowych regularnie pojawią się panowie. Rok 2019 jednak się jeszcze nie zakończył, więc nie pora na podsumowania. Poprzedni sezon był znakomity, a w tym idzie też bardzo pomyślnie. 


Wspominał Pan już rok 2009, a wówczas obydwie nasze reprezentacje zdobyły medale mistrzostw Europy…

Tak, tak. Panie brązowy, panowie złoty, ale nie wywierajmy presji, choć naturalnie męska reprezentacja jest faworytem do medali-jesteśmy badz co badz dwukrotnymi z rzędu mistrzami swiata. Panie zapewne też marzą o medalu, a miejsce w „ósemce” to będzie chyba takie minimum. Nie mniej powtórka sprzed dziesięciu lat byłaby bardzo miła-jednak żadnej presji nie ma co wywierać .


Pieniądze nie są czynnikiem kluczowym w sporcie. Nie mniej dzięki nagrodzie przyznanej siatkarzom przez Premiera Mateusza Morawieckiego za mistrzostwo świata oraz dofinasowaniu w tym sezonie przygotowań i startów kadr seniorskich można stwierdzić, że nasze zespoły narodowe miały możliwość do optymalnego przygotowania. Przykład: może to w przypadku osób o normalnych parametrach wzrostowych nie stanowi nadzwyczajnej niedogodności, ale w przypadku siatkarek i siatkarzy lotnicze podróże międzykontynentalne w klasie biznes są bardzo istotne. Dzięki środkom przekazanym przez Pana Premiera udało się takie warunki zapewnić. Takie udogodnienie mogło mieć wpływ na dyspozycję Czy teraz, po awansie męskiej kadry do turniej olimpijskiego i niewykluczonym wykorzystaniu szansy przez kobiecą reprezentację w styczniowych kwalifikacjach kontynentalnych do IO 2020 taki model inwestycji w siatkówkę uda się powtórzyć?

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport