89 obserwujących
557 notek
1704k odsłony
  957   2

Łuk i miecz, czyli błędy i wpadki Hawkeye'a

Disney
Disney

W piątym odcinku serialu Hawkeye (około 25 minuta) Kate Bishop podziwia zawieszony na ścianie łuk, który jest ... wygięty w niewłaściwą stronę:) Łuki refleksyjne mają w spoczynku ramiona wygięte do przodu, więc przed założeniem cięciwy należy je odgiąć do tyłu, co wymaga pewnej pewnej zręczności, zwłaszcza przy silnych łukach. W serialu ktoś po prostu połączył wygięte ramiona cięciwą ... i nikt tego nie nawet zauważył! Tego typu idiotyzmy zdarzają się czasami w filmach, świadcząc o koszmarnej nieudolności ich twórców.

Miecze i łuki to element niemal kultowy, zarówno w komiksach jak i filmach powstałych na ich podstawie. Czyż bohater wyposażony jedynie w łuk lub miecz, który walczy z przeciwnikami uzbrojonymi po zęby w nowoczesną broń, nie wygląda wspaniale? No cóż, niewątpliwie wyglądałby, gdyby potrafiłby się jeszcze tym łukiem i mieczem posługiwać ...


Na filmie wyżej, pod koniec pierwszej minuty Clint "szczypie" naciągając łuk, jak to robią małe dzieci bawiące się w Indian, czyli popełnia żenujący błąd. Zawsze mnie zastanawiało, jak można przepuszczać takie koszmarne wpadki?

Łuk Hawkeye (zarówno w filmach, jak i w serialu) to najprawdopodobniej Hoyt Buffalo, broń do polowania i strzelania do tarczy. Wybór był fatalny, ponieważ taka broń jest kiepska w walce na krótkie dystanse, gdzie trzeba strzelać szybko i instynktownie. Powiecie, że Hawkeye przecież szybko strzela .... No cóż, jak "łucznik" macha tylko ręką, zaś strzały są generowane komputerowo (CGI to obecnie zdecydowana większość filmowych strzał), to można bardzo szybko strzelać:)

Do tego, sądząc z tych scen, jego filmowy łuk ma bardzo słaby naciąg, pewnie kilka kilogramów. W rzeczywistości łuki bojowe były bardzo silne, bo musiały takie być. W komiksie łuk Hawkeye'a był tak mocny (napisano kiedyś o 120 kg naciągu ... trochę przesadzili:), że nawet bardzo silni mężczyźni nie byli w stanie go naciągnąć

Hawkeye też nosi na prawym przedramieniu dwa ochraniacze ... trochę obciach:) Wystarczyłby jeden ... a tak naprawdę, dobry łucznik obejdzie się bez nich.

I jeszcze jedno - łuki zupełnie nie nadają się do wykorzystania jako pałki, czy kije. Kiedyś, czasami umieszczano na ich łęczyskach ostrza, ale to też nie było dobre rozwiązanie. Łuk się do tego raczej nie nadaje i nawet nie powinno się go używać do takich rzeczy - nawet drobne uszkodzenie mogłoby uczynić go bezużytecznym.


Kate Bishop, trafiająca precyzyjnie w cel strzałą z piłką tenisową i jakąś przypiętą do niej klamrą to kompletna bzdura. Coś takiego straciłoby całkowicie swoje własności aerodynamiczne i lot takiej strzały byłby po prostu przypadkowy.

Jej łucznictwo, podobnie jak i Clinta, to efekt szkolenia łuczników sportowych. Jednak łucznictwo olimpijskie (tak je się nazywa) nie nadaje się do prawdziwej walki. Można nawet powiedzieć, że pomiędzy łucznictwem sportowym a bojowym zieje przepaść. Od razu też widać, że aktorka nie miała do czynienia z silnymi łukami, nie potrafi pracować ciałem, tylko macha jedną ręką. Jest słaba a jej strzały w rzeczywistości nie powstrzymałyby atakującego królika.


Animowana wersja Hawkeye jest praworęczna (w odróżnieniu od leworęcznej filmowej) i strzela z łuku bloczkowego. Pokazano tu niezwykle efektowną serię kilku strzałów. I od razu pojawia się problem. Taka szybka seria jest praktycznie niewykonalna z takiego łuku. Przede wszystkim, łuk ma półkę z lewej strony (zatem łęczysko wygina się w prawo). Hawkeye strzela jednak właśnie z prawej strony, co przy tak powiększonym paradoksie wręcz uniemożliwia celne strzelanie. Do tego łuki bloczkowe na początku naciąga się ciężko, dopiero dalej jest łatwiej, by można było dłużej celować. Tak więc w tej scenie do szybkiego strzelania zastosowano najgorszy możliwy do tego łuk.

Miecz


Kształt tego miecza, zarówno rękojeści jak i głowni, jest po prostu absurdalny. Każdy miecz (także szabla, kord, tasak, itd) jest przystosowany do specyfiki sztuki szermierczej i warunków pola walki. Dlatego już po samej budowie można łatwo określić sposób jego użycia, jego zalety i wady. Tutaj jednak ... diabli wiedzą, co to jest. Rękojeść wzorowana na sprężynowych nożach, absolutnie nie nadaje się do długiego ostrza. Głownia jest jednosieczna (czyli to raczej szabla) i ma absurdalne prześwity po drugiej stronie. Niewątpliwie to dziadostwo zaprojektował ktoś nie mający bladego pojęcia o białej broni.

Pomijam już fakt, że chowanie ostrza w rękojeści wymaga nanotechnologii:)


Ten pojedynek z członkiem Yakuzy jest tak zły, jak tylko może być. Odwrotne trzymanie miecza, jakie jest niezwykle często spotykane w różnych filmach (jak Wiedźmin), jest jest po prostu idiotyczne. Zaś tak twarde starcia ostrze w ostrze skończyłyby się zniszczeniem, ewentualnie uszkodzeniem obu broni. Wielu taka "walka" wydaje się efektowna, ale uwierzcie mi, że pojedynek oparty o prawdziwą, historyczną sztukę szermierczą byłby dużo efektowniejszy:)


Szermierka sportowa, jaką prezentują tutaj Kate i Jack (czyli Swordsman) nadaje się tylko do szermierki sportowej. Jest zupełnie nieskuteczna w prawdziwej walce. Jasne, jest to element nieco ubarwiający ten serial ... a przynajmniej takim miał być, bo trzeba też uczciwie zauważyć, że poziom Kate i Jacka jest baaardzo niski:) Kate macha tym prętem jak cepem, zaś jej praca nóg jest po prostu żenująca. 


Tu mamy popisy Swordsmana. Aktor go grający (Tony Dalton) bardzo dobrze radzi sobie z grą aktorską, niestety z mieczem, czy szablą (czy co on tam trzyma w dłoni) już dużo gorzej. To oczywiście tzw. szermierka filmowa, wymyślona po to, by aktorzy nie zrobili sobie krzywdy.

Kończąc - choreografowie i ludzie odpowiedzialni za sceny z użyciem łuków i mieczy zupełnie nie znają się na swojej pracy i popełnili wszystkie możliwe błędy, jakie mogli popełnić ... dodając jeszcze od siebie parę dodatkowych głupot:)

P.S.

Jeśli chcecie obejrzeć film z naprawdę fajnymi łucznikami, to polecam "War of Arrows", jest na CDA.

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura