93 obserwujących
569 notek
1729k odsłon
  3232   8

Włócznia - broń niedoceniana i niezrozumiana (recenzja walk z filmu Troja)

Hektor vs Achilles

azał swoją 

Zaczyna się znakomicie (pomijając zdjęcie hełmów, co jest idiotyczne:) - walczą bardzo dynamicznie, biegają i skaczą, aktywnie używają tarcz. Tak właśnie wyglądała walka z włócznią, gdzie konieczna była duża ruchliwość. Dlatego właśnie greckie szkolenie wojskowe stawiało tak duży nacisk na trening wytrzymałościowy, bieganie w zbroi z tarczą i włócznią. Każdy grecki wojownik był praktycznie rzecz biorąc ... maratończykiem:)

Jednak są tutaj i błędy, niestety. Złamanie włóczni tarczą to kompletna bzdura. Włócznie były bardzo mocne i elastyczne, nawet mieczem niezwykle trudno było je uszkodzić. Achilles kręci swoją włócznią, atakuje drugim końcem i to jest nawet OK, mimo iż ten kolec (tzw. zabójca jaszczurek), był przeznaczony do innych rzeczy. Jednak już atakowanie włócznią jak kijem, czy pałką, to ogromny błąd, bowiem w ten sposób pozbawiamy się najważniejszej zalety tej broni - możliwości szybkiego, śmiertelnego pchnięcia na rzecz uderzenia kijem ...

Miecze z tarczą są używane również dobrze, jest dynamika, dobra praca nóg. Może jedynie zapominają trochę o tarczach, trzymając je nieco z boku, czy tak jakby ... wloką za sobą. Ale ogólnie jest dobrze, nawet walka jest filmowana z nieruchomej kamery, co po tych wszystkich trzęsiawkach w innych filmach jest bardzo miłe.

Hektor ginie od pchnięcia mieczem w pierś, przez zbroję ... litości, jest to wręcz niewykonalne, zwłaszcza w taki sposób, jak nam to zaprezentował Achilles. Zbroje noszono nie tylko dla wizualnego efektu ... Noszono je, bo zapewniały ochronę.

Reasumując - filmowa walka jest bardzo efektowna, dynamiczna i zasługuje na wysoką ocenę. Największe zgrzyty to złamanie włóczni tarczą i ostatnie pchnięcie przez pancerz. Gdyby nie one, to byłaby super.

Przypomnę tylko, że w Iliadzie Hektor został zabity włócznią. Achilles najpierw ją rzucił, jednak Hektor zdołal się uchylić (sam też stracił swoją). Zanim doszło do walki na miecze, bogini Atena zwróciła Achillesowi jego włócznię ... ordynarne oszustwo:)

Menelaos vs Parys


Tu nie ma włóczni w użyciu (chociaż to pojedynek i powinna być!), jednak warto napisać o tej walce parę słów, bo jest ... hm ... dość ciekawa:)

Przede wszystkim, Menelaos nie odrzuciłby tarczy przed walką. Żaden Grek by tego nie zrobił, a Spartanin w szczególności, bo w Sparcie za to groziła kara śmierci. Menelaos zaś był królem Sparty! W ogóle w kulturze greckiej rzucenie tarczy bylo równoznaczne z poddaniem się. Powiedzenie "wracaj z tarczą lub na tarczy" zyskuje nowe znaczenie, prawda?

Mamy tu walkę starszego, ale dużo silniejszego mężczyzny, naprawdę wielkiego wojownika, z młodszym, jednak o dużo mniejszych umiejętnościach i wręcz nieudolnym. Nawet mimo dużej przewagi (posiadanie miecza i tarczy), Parys nie jest w stanie nawiązać wyrównanej walki z Menelaosem. Jeśli chodzi o taki sposób przedstawienia tej walki, to jest ona super. Oczywiście nadmienić należy, że takie brutalne walenie mieczem o tarczę może miecz zniszczyć, bo tarcze były bardzo mocne - konstrukcja z drewna, skóry i brązu zapewniała dobrą ochronę. Do tego takie uderzenia nie tylko wyczerpują, ale też mogą w końcu nawet sparaliżować dłoń ... no, ale Menelaos, jako prawdziwy Spartiata, powinien być twardzielem. Tak więc ... jest w porządku:)

Reasumując - walka jest OK. Oczywiście śmierć Menelaosa od pchnięcią mieczem przez zbroję to kolejna bzdura ... no ale zapiszmy to na karb koniecznej dramaturgii, znowu ...

Przypomnę, że Menelaos w Iliadzie przeżył i wrócił z Heleną do Sparty, gdzie żyli odtąd zgodnie i szczęśliwie:)

Hektor vs Ajaks


Musiałem umieścić tą walkę, ponieważ jest ona niewątpliwie najgorszą ze wszystkich w tym filmie.

Ajaks był w rzeczywistości (wg Iliady) wielkim wojownikiem, potężnym mężczyzną, noszącym ciężką zbroję, dzięki której (no i dzięki swoim umiejętnościm, oczywiście:) nie odniósł żadnej rany podczas wojny trojańskiej. Tymczasem co oni nam dali? Wikinga uzbrojonego w młot ... żenada.

Zaś Hektor w magiczny wręcz sposób znajduje w odpowiedniej chwili włócznię, tarczę, znowu włócznię, no i w końcu miecz ... zawsze leżące na podorędziu ... zawsze w odpowiedniej chwili ... naprawdę nie mogli tego zrobić gorzej.

Walka może jest efektowna, ale już za to, co zrobili z Ajaksem, powinni choreografów tej walki rozstrzelać.

Przypomnę, że Ajaks w Iliadzie popełnił samobójstwo, przez szaleństwo, jakie zesłała na niego bogini Atena ... znowu ona:)

P.S.

Nie poruszałem kwestii zbroi, ktora w wielu wypadkach (np. Menelaos powinien nosić "muskularny" pancerz z brązu), jest zwyczajnie porażką tego filmu. Jedynie skrytykowałem wygląd Ajaksa-Wikinga, bo był najbardziej ... bolesny.

Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura