inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
9 obserwujących
258 notek
31k odsłon
  60   0

(203) Nowy Ład, czy stary polski bałagan?

W jednych z założeń do nowelizacji ustawy o pomocy społecznej przyjęto, że przeformułowanie celów pomocy społecznej i nadania priorytetu działaniom profilaktycznym i aktywizującym oraz usługom socjalnym, spośród których będą wskazane usługi socjalne o charakterze profilaktycznym (?) mające być świadczone przez pracowników socjalnych, które także mają obok innych projektowanych zmian wzmocnią bezpieczeństwo socjalne obywateli i rodzin przy jednoczesnym wzroście ich aktywności w rozwiązywaniu własnych problemów i trudności życiowych we współdziałaniu z instytucjami pomocy społecznej, jakby wszystkie osoby żyjące na marginesie życia publicznego – społecznego, gospodarczego, politycznego można było doprowadzić do samodzielności.

Powyższe założenie wydaje się być co najmniej dyskusyjne, bowiem jakie są argumenty na rzecz udowodnienia tezy, że poczucie bezpieczeństwa socjalnego osób znajdujących się w tak trudnej sytuacji życiowej, że nie mogą one jej przezwyciężyć samodzielnie zależy od tego, czy profilaktyka będzie, czy nie będzie priorytetowym (w domyśle - ważniejszym od ratownictwa) celem pomocy społecznej. To m.in. uwalnianie wolności osób upokorzonych, skazanych na życie w ubóstwie, to także wydolność instytucjonalna pomocy społecznej może wpływać na poprawę poczucia bezpieczeństwa socjalnego obywateli zwłaszcza tych, którzy własnym staraniem nie mogą sobie zapewnić dochodu na co najmniej minimalnym poziomie… Można pomoc społeczną uczynić odpowiedzialną za rozwiązywanie wielu kwestii, za realizację wielu zadań, ale musi ona mieć wystarczający potencjał instytucjonalny, by móc im sprostać (musi mieć moc, na co się nie zanosi analizując zapowiedzi w NŁ), a także musi uzyskać akceptację, poparcie wspólnoty mieszkańców dla jej działań.

Ale kogo w kierownictwie MRiPS interesuje poziom wydolności ośrodków pomocy społecznej? Ba, nakłada się na nie coraz to nowe zadania, a wielu pracowników socjalnych jest na graniczy załamania psychicznego albo już tę granicę przekroczyło. Jeśli dla przykładu pracownicy socjalni mają zajmować się sprawami związanymi m.in. z potrzebą ograniczenia emicji spalin z kotłów stosowanych w gospodarstwach domowych – to czy mają szansę na pracę socjalną, na bycie dla osób cierpiących oparciem? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi, jednak z uczuciem goryczy, że wśród członków kierownictwa w/wym. Resortu co najmniej dwie osoby wywodziły się z pomocy społecznej, ale pomocy społecznej nie czuły i nie rozumiały.

Można zatem przyjąć, iż miast nowego ładu w pomocy społecznej będziemy mieli stary polski bałagan.

Poprzednio pisałem, że profilaktyka nie była dotąd ważnym zadaniem pomocy społecznej. Nałożenie na pomoc społeczną obowiązku realizowania zadań profilaktycznych to nic innego jak dalsze pogarszanie wydolności instytucjonalnej pomocy społecznej.

Czy zwrócili państwo uwagę, że w dziale - ochrona zdrowia NŁ nie wspomniano o tym, że ochrona zdrowia będzie rozwijana w obszarze profilaktyki? Wiadomo, że kondycja zdrowotna zależna jest w ok. 1/3 od profilaktyki... Dlaczego nie będzie się w nią inwestowało? Czy dlatego, że lekarze mieliby mniej pacjentów/kasy?


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale