inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
10 obserwujących
265 notek
31k odsłon
  67   1

(213) Dlaczego wielu z nas pokłada zbyt duże nadzieje w umacnianiu się dyktatora

Dyktator to osoba, która nie tylko rości sobie tytuł do absolutnej władzy, ale skutecznie odbiera innym prawo i możliwości zarządzania swoim życiem.

Zastanawiające jest dlaczego dyktatorzy sprowadzają suwerena do roli przedmiotu ich gry. Zaimek „się”, w tym stosowany w określeniach „organizowaniem się ludzi” wydaje się kluczowym zwrotem w profilaktyce korupcji, kłusownictwa, kuratelizmu, panoptyczności i innych plag w życiu publicznym, których fundamentem jest doktryna, wg której pewna (zwykle stosunkowo mała) grupa ludzi rości sobie tytuł, "przyznaje sobie" moralne prawo do rządzenia państwem, społeczeństwem (lub inną grupą ludzi) twierdząc, że to tylko ona (dyktator, ale i mała grupa osób, klasa polityczna) ma odpowiednie kompetencje, wiedzę i kwalifikacje do rządzenia, czyli dyktowania idei, formy i mocy - a więc neguje uprawnienia zwykłych ludzi do decydowania o sobie (w zakresie polityki lub spraw osobistych). Idea i metoda kurateli jest także często stosowana poza polityką, np. w niektórych przypadkach w pracy socjalnej w pomocy społecznej.

Jaki ten polski dyktator troskliwy... On niby troszczy się o to, byśmy byli wolni od uzależnienia od narkotyków. A niechby tak dokonał analizy i oceny instytucji powołanych do zwalczania narkomanii. Okazało by się, że cierpią one na niewydolność instytucjonalną uniemożliwiającą im osiąganie celów stawianych przed nimi. Dla przykładu takie Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Ono raczej jest miejscem zarabiania publicznych pieniędzy, a nie rozwiązywania problemu narkomanii w Polsce. Na marginesie - są dwie kultury. Jedna to kultura powiązana z alkoholem. Ta druga to kultura powiązana z narkotykami. Polacy ostatnio coraz mniej piją alkoholu. Prawdopodobnie m.in. w ramach emigracji wewnętrznej zwłaszcza młode osoby coraz częściej używają narkotyków, których na rynku jakby tym więcej im niższy jest potencjał instytucjonalny, wydolność instytucjonalna instytucji powołanych do zwalczania narkomanii. A te mają relatywnie coraz mniej środków, w tym pieniędzy, bez których walka z narkomanią jest jedynie ględzeniem o konieczności ochrony Polaków przed uzależnieniem od narkotyków.


Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale