inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
9 obserwujących
287 notek
34k odsłony
  54   1

(222) Czyje dobro?

Dobro człowieka, dobro wspólne... Dobrem wspólnym powinny być m.in. instytucje publiczne, w tym instytucja pomocy społecznej. Czy Polakowi potrzebna jest ojczyzna, w której mąż (pan, wójt i pleban) stosują wobec polskiej kobiety przemoc? Czy Polakowi potrzebne są instytucje publiczne, które nieskutecznie działają by rozwiązywać określone problemy społeczne? Mnie ojczyzna zarządzana przez autokratyczny polski triumwirat nie zabiegający o poprawę efektywności instytucji publicznych nie jest potrzebna, bowiem skoro nie mam wpływu na to, co będzie się z nią dziać jutro, pojutrze, czy za czas jakiś - po prostu emigruję (w moim przypadku wewnętrznie), a moje problemy, w tym np. zdrowotne rozwiązuję w ramach mechanizmów rynkowych.

Wielu moich znajomych przez dziesiątki lat emigrowało z Polski uznając i słusznie, że w Polsce ich ekspresja nijak nie będzie pomnażała dobra wspólnego, a i ich osobiste dobro za górami, za lasami będzie mogło się mnożyć obficiej niż w Polsce. Władza w Polsce będąca autorem polskiej tragedii nie poniesie kary za niszczenie polskiego ducha wspólnoty, bowiem wspólnotę podzieliła na swoich i na „totalną opozycję”.

Ważnym dla mnie jest mój stosunek do ojczyzny, która niestety obywateli sprowadziła do „zasobu ludzkiego”, którym coraz ostentacyjnie usiłuje zarządzać władza w Polsce. To jest jednym z powodów, dla których obecnie Polska nie jest dla mnie dobrą matką. Wiem - matki się nie wybiera. Ale niełatwo jest żyć w rodzinie, w której kondycja psychiczna matki wyraźnie została przez autokratów zerujących na dobru wspólnym (patrz sprzedaż działki) osłabiona.


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale