inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
4 obserwujących
85 notek
13k odsłon
288 odsłon

Czy dziś można mieć zaufanie do ludzi, którzy w przeszłości nami Słowianami handlowali? (4

Wykop Skomentuj6

Świadomy tego, iż myślimy i porozumiewamy się za pomocą pojęć, których znaczenie zwykle nie jest jednoznacznie określone, ale często mające swoje korzenie w przeszłości1/, a także bez słów, np. w sferze emocji – ludzie nigdy nie porozumieją się w pełni między sobą, bowiem w przekazywaniu myśli posługujemy się zawsze jakimś językiem, którego struktura rodzi się w nas, w wyniku doświadczeń i intuicyjnego kojarzenia znaczeń, np. że dany przejaw tego co jest nazywamy podmiotem, a inny przedmiotem (jak często traktujemy inne osoby jak przedmioty, zasoby…?, jak często nasze relacje z innymi osobami cechuje przedmiotowe traktowanie drugiej osoby?) . 

1/ Inny partnerem, czy wrogiem, przedmiotem, zasobem, wasalem, niewolnikiem? Czy są powody, by przypuszczać, iż statystyczny Polak tym się cechuje, że innego człowieka traktuje tak jak nauczyciel traktuje ucznia, który ma słuchać i uwzględniać wyłącznie jego narrację? Czy zatem jesteśmy skazani na samotność, na brak rozmowy z innym człowiekiem, by rozumnie, wspólnie myśleć o świecie i o nas samych? Za tą tezą przemawiać może rosnąca liczba osób autonomicznych, pozbawiających się życiowego ryzyka życia w partnerstwie z inną osobą, a przedkładających relacje z innymi osobami nawiązywane w Internecie. Dla osób autonomicznych ceniących głównie wolność, niezależność, pozbawionych konieczności żywych relacji z inną osobą mogących stawiać tę osobę przed koniecznością bycia oparciem dla innej, nawet bliskiej osoby nie jest potrzebne doskonalenie się w kompetencjach niezbędnych dla utrzymywania żywych relacji z inną osobą. Taki model życia prowadzi jednak do znudzenia do samotności, a ta nie prowadzi do szczęścia, które prawdopodobnie jest owocem współdziałania – wspólnego z inną osobą/osobami, ponadindywidualnego pokonywania przeszkód na drodze życia wyrosłego z myślenia szerszymi kategoriami niż tylko interes osobisty, ale i kategoriami interesu grupowego, zbiorowego i uniwersalnych wartości. Choć Stagiryta uznał, że są trzy formy szczęścia, w tym życie wśród namiętności i przyjemności, życie wolnego i odpowiedzialnego obywatela i życie badacza i filozofa, by możliwym było doświadczanie prawdziwego szczęścia, to prawdopodobnie coraz większa liczba osób skłania się ku poglądowi i wyrosłej na jego bazie praktyce, że do szczęścia wystarcza życie wśród namiętności i przyjemności.

Ciekawy artykuł Andrzeja Chmielecego „Człowiek jako autonomiczna osoba” http://www.filo-sofija.pl/userfiles/nr1_a_chmielecki.PDF

Zawsze tak było, że zwykle silny, zwłaszcza osoba autonomiczna traktował słabego, jak zasób…, który można było zyskiwać np. na wojnie, a potem np. sprzedawać tym, którzy w handlu niewolnikami specjalizował się. Przed setkami lat niewolnikami, w tym Słowianami handlował kto mógł, w tym wikingowie (waregowie)… Dziś Polaków tak traktują bliżsi i dalsi „sąsiedzi”, zainteresowani głównie tym, by nas antagonizując, skłócając wcale nieźle na nas zarabiać (patrz np. skala i tempo zadłużenia Polaków). Być może to jest jednym z czynników powodujących exodus, zwłaszcza młodych, wykształconych Polaków z Polski.

Bywało (skala nie jest znana), że w okresach głodu w VII-XII w. najbiedniejsi Słowianie sprzedawali swoje dzieci albo sami oddawali się w niewolę, aby przeżyć. Znane są też przypadki, kiedy dłużnicy stawali się własnością wierzycieli oraz kiedy schwytanych przestępców oddawano poszkodowanym, aby dowolnie rozporządzali złoczyńcami. Trudno stwierdzić, jak wielu było niewolników takiego pochodzenia, ale zapewne znacznie mniej od brańców wojennych. Tak jak w przeszłości, tak i dziś to możni, wierzyciele dyktują dłużnikom reguły gry, a dłużnicy, konsumenci świadczeń finansowanych ze środków publicznych, czy nie są oddawani do dyspozycji tych, którzy pomagając - ograniczają ich wolność? Wymagający wsparcia są coraz częściej traktowani przedmiotowo, czego przykładem jest brak przedstawicieli grają rolę ryb, które głosu mają nie mieć…

Mam prawo uważać niektóre osoby za złoczyńców, zwłaszcza gdy pełniąc np. funkcje wyznaczane im przez instytucję pomocy społecznej używają danej im władzy do sprowadzania osób wymagających wsparcia do ofiar ich przemocy.

Z tych dawnych czasów zachowały się dwa wyrazy ogólnosłowiańskie dotyczące brańców: otrok i czeladź. Pierwszy znaczył nie tylko "chłopiec, dziecko", ale także "niewolny" - utożsamienie to wzięło się stąd, że tak dzieci, jak jeńcy nie posiadali praw wolnych dorosłych ludzi. Drugie słowo - czeladź, określało cały ród - łącznie z niewolnikami, którzy z czasem stawali się członkami społeczności (dopiero w późnym średniowieczu termin czeladź zaczął oznaczać "służba").

Do kiedy w Polsce korzystano z niewolników, skoro jeszcze dwunastowieczne zapisy wymieniają ich w darowiznach władców na rzecz Kościoła?

…od IX stulecia (ale ze szczególnym nasileniem w wiekach XI-XII) uprowadzali Skandynawów i dostarczali ich na targi swoich miast, lecz również na dalsze rynki. Z obrotu niewolnikami sławne były zwłaszcza ośrodki ludu Obodrzyców nad Zatoką Lubecką - Mechlin, Swarzyn, Stargard, Lubeka - ale także w innych portach Połabia i Pomorza na dużą skalę prowadzono sprzedaż brańców.

…pod względem prawnym brańcy nie byli ludźmi, a rzeczami. Nie zmienił tego nawet Kościół, który wprawdzie uznawał ich za stworzenia posiadające duszę, ale nie zamierzał walczyć z systemem niewolniczym, uznając go za całkowicie naturalny.

…Do Pragi i do kilkunastu innych miast słowiańskich oraz niemieckich (takich jak Magdeburg) znanych z pośrednictwa w obrocie niewolnikami przybywali kupcy żydowscy, arabscy, niemieccy, skandynawscy, chorezmijscy, bizantyjscy, rusko-warescy. Wywozili tysiące jeńców, także Słowian, do krain tak egzotycznych, że ówcześni mieszkańcy Europy Środkowej nawet nie wyobrażali sobie ich istnienia.

http://historia.wp.pl/strona,2,title,Niewolnicy-Slowian-we-wczesnym-sredniowieczu,wid,16674683,wiadomosc.html


Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura