Scyzoryk spod Włoszczowy Scyzoryk spod Włoszczowy
907
BLOG

Kaczyński - "zły cesarz" III RP

Scyzoryk spod Włoszczowy Scyzoryk spod Włoszczowy Polityka Obserwuj notkę 6

Omal nie udławiłem się ze strachu wielkanocnym jajkiem gdy spożywałem święconkę, bo wpadł mi w oko główny news na portalu Onet: "Kaczyński chce wygrać za wszelką cenę, a to oznacza iść po trupach". Ponieważ w święta wolę czytać radosne wiadomości, natychmiast po wykrztuszeniu biało-żółtych resztek, postanowiłem poszukać powiewu optymizmu w serwisie Wirualnej Polski. Oczekując na otwarcie się głównej strony tego portalu zagryzłem kiełbasy. Niestety ugryziony kęs znowu stanął mi w gardle, bo tutaj najważniejsza informacja brzmiała: "Kaczyński podpaliłby Polskę, jak Neron Rzym". W tej sytuacji sięgnąłem po ostatnią deskę ratunku na tym morzu strachu i wszedłem na portal gazeta.pl. Niestety poczułem się, jakbym tą deską oberwał w głowę, ponieważ tu również królował przerażający tytuł: "Kaczyński kocha występ. On by tę Polskę podpalił jak Neron Rzym". Tym razem w gardle utknął mi kęs świątecznego chleba...

Tak to omal nie udławiłem się świątecznym śniadaniem i nie zostałem kolejną ofiarą kaczyzmu. Okoliczności mojej śmierci musiałaby mozolnie wyjaśniać sejmowa komisja śledcza z posłem Kaliszem na czele. Jestem pewny, że ta wspaniała machina do wykrywania kaczystowskich zbrodni szybko, bo pewnie za jakieś 10 lat, dowiodłaby tego, co należałoby dowieść i Kaczyński wylądowałby tam gdzie jest jego miejsce czyli w więzieniu!

Gdy opowiedziałem mojemu koledze Andrzejowi Molasemu o swoich świątecznych przeżyciach, ten stwierdził, że porównanie Kaczyńskiego ze "złym" cesarzem Neronem wcale go nie dziwi. Wypowiedź Andrzeja Stasiuka wpisuje się bowiem doskonale w kampanię zohydzania byłego premiera, którą prowadzą od kilku lat główne polskie media. Trzeba być naprawdę chorym z nienawiści do Kaczyńskiego, żeby straszyć nim w wielkanocnych serwisach informacyjnych! 

Andrzej dodał jeszcze, że autor porównania lidera polskiej opozycji z rzymskim władcą jest politologicznym i historycznym ignorantem. Rzecz w tym, że stwierdzenie, iż Neron podpalił Rzym jest tak samo prawdziwe jak to, iż zrobili to chrześcijanie. Przyczyny tego pożaru są nieznane. Był naprawdopodobniej przypadkowy, a od setek innych, które wybuchły w Wiecznym Mieście, różnił się jedynie wielkimi rozmiarami. Z tego powodu zarzut, że Kaczyński wzoruje się na Neronie jest nonsensesem.

Po wygłoszeniu tej godnej potępienia opinii, Andrzej zaskoczył mnie stwierdzeniem, że dla niego zestawienie przez przedstawiciela polskiej tzw. oświeconej elity Kaczyńskiego ze "złym" cesarzem rzymskim jest oczywiste i nieuniknione. Tak jak wielu rzymskich imperatorów Kaczyński został skazany na potępienie nie za swoje potworne czyny, lecz za to, że ośmielił się podnieść rękę na nietykalność i niesprawiedliwe przywileje establishmentu.

Reprezentujący opinię senatorskiej elity rzymscy dziejopisarze dzielą cesarzy na dwie grupy: "dobrych" i "złych". Jak dowodzą współczesne badania historyczne, ten podział nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. Okazuje się, że niektórzy tzw. źli cesarze bardzo sprawnie rządzili wielkim imperium. Pod ich rządami gospodarka kwitła, a zwykłym ludziom żyło się lepiej.  Jednak przeszli do historii jako źli władcy. Stało się tak dlatego, że rzeczywisty stan państwa niewiele interesował starożytnych historyków przy osądzaniu władców. Podstawowym kryterium oceny cesarzy był ich stosunek do rzymskiej, mocno zdegenerowanej senatorskiej elity. "Dobrymi" władcami byli ci, którzy respektowali przywileje senatorów, rozdawali im synekury, przymykali oko na ich zdzierstwa i przestępstwa pospolite. "Złymi" - ci, którzy z senatem walczyli albo go lekceważyli i ośmieszali. Najważniejsze stanowiska w państwie obsadzali nie senatorami ale ekwitami (ówczesna klasa średnia), ludźmi wywodzącymi się z pospólstwa lub nawet wyzwoleńcami. No i bezwględnie egzekwowali prawo.

Jest zatem oczywiste, że Kaczyński jest "zły" bo ośmielił się podnieść rękę na bezprawne przywileje polskiej elity. Nie ma znaczenia, że w okresie jego rządów gospodarka rozwijała się bardzo szybko, a przestępczość spadła. Ten nieciasteczkowy potwór zakwestionował jednak nietykalność tak wybitnych przedstawicieli polskiej "senatorskiej" elity jak dr. G. czy Barbara Blida. Obsadzał najważniejsze stanowiska w państwie ludźmi nowymi, a nie reprezentantami rywinowego "towarzystwa", zaakceptowanymi przez Adama Michnika et consortes. No i dopuścił do tego, że w publicznej debacie zaczął być słyszalny głos moherowego bydła. Zaiste Kaczyński (nie tylko Jarosław ale również Lech) jest wzorowym współczesnym wcieleniem "złego" cesarza.

W tym momencie, jako światły przedstawiciel elity polskich kowboi pasących głupie krowy, przerwałem Andrzejowi jego wywód. Zrozumiałem z niego tylko to, że Kaczyński jest zły, ponieważ jest "zły". Ja zgadzam się z Panem Stasiukiem, że ten potwór wybudował peron we Włoszczowie jedynie po to, żeby go efektownie spalić! Ale my, polska elita, nie dopuścimy do tego! Już wkrótce zburzymy ten pomnik zbrodniczego kaczyzmu i niecne plany "złego cesarza" III RP legną w gruzach!

 

 

 

OSTRZEGAM! JESTEM OSTRY JAK BRZYTWA!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka