Scyzoryk spod Włoszczowy Scyzoryk spod Włoszczowy
493
BLOG

Zapraszanie a la Tusk

Scyzoryk spod Włoszczowy Scyzoryk spod Włoszczowy Polityka Obserwuj notkę 4

Nie od razu zrozumiałem, dlaczego Donald Tusk polecił zamknąć dla publiczności stadiony Legii i Lecha. Zastanawiałem się nawet, czy od tej pory Polakom wolno będzie oglądać jedynie imprezy sportowe odbywające się na Orlikach, które są najukochańszymi płodami premiera. Rzeczywiste intencje pana Tuska stały się dla mnie jasne dopiero po oświadczeniu jego rzecznika Pawła Grasia, że zamknięcie dwóch najnowocześniejszych i najbezpieczniejszych polskich stadionów było zaproszeniem do dyskusji na temat stanu bezpieczeństwa podczas meczów piłkarskich.

Ależ oczywiście! Przecież na naszych oczach narodziła się nowa świecka tradycja - zapraszanie przez zamykanie. To znaczy nie narodziła się tak sama z siebie. Ma rodziców. Jej matka nazywa się Polityka, a ojciec - Donald Tusk.

W celu zaproszenia do dyskusji na temat sposobu ograniczenia wolności słowa w Polsce, pan premier polecił podjąć próbę zamknięcia telewizji publicznej (poprzez likwidację abonamentu) oraz Radia Maryja i Rzeczpospolitej. Telewizji się upiekło po jej przejęciu przez PO w sojuszu z ludźmi Włodzimierza Czarzastego. Radio Maryja i Rzeczpospolita też z pewnością nie oprą się zaproszeniu pana Tuska i wcześniej czy później zostaną zamknięte lub dostaną się w ręce rzeczników sił postępu takich na przykład jak Tadeusz Pieronek lub Tomasz Lis.

Zaproszeniem do dyskusji na temat konieczności zaprzestania walki z korupcją jest próba zamknięcia w więzieniu Zbigniewa Ziobry i Mariusza Kamińskiego. Wskutek opieszałości wymiaru (nie)sprawiedliwości prześladowcy dr. G. i posłanki Sawickiej są jeszcze wolni, ale na pewno trafią tam, gdzie ich zaprosił pan premier.

W sprawie walki z bezrobociem zaproszenie przyjęło formę zamknięcia stoczni w Gdańsku i Szczecinie.

Zapraszanie polityków innych ugrupowań do PO polega na zamykaniu ich w gabinetach ministerialnych (Radosław Sikorski, Bartosz Arłukowicz) lub marszałkowskich (Bogdan Borusewicz). Janusz Palikot twierdzi, że zaproszeni są gwałceni przez pana Tuska, ale ja w to nie wierzę.

Aby zaprosić Jarosława Kaczyńskiego na posiedzenie Rady Bezpieczństwa Narodowego, prezydent Bronisław Komorowski i jego zausznicy w rodzaju Tomasza Nałęcza przy każdej okazji powtarzają, że trzeba go zamknąć w szpitalu psychiatrycznym. Natomiast Stefan Niesiołowski w imieniu PO takmi samymi słowami zaprasza lidera opozycji do współpracy przy rozwiązywaniu najważniejszych problemów w Polsce.

Od pasażerów pociągów zatrzymujących się na peronie we Włoszczowie dowiedziałem się, że działacze PO zapraszają swoje żony i kochanki na kolację do restauracji zamykając je w łazience. Natomiast aby zaprosić kolegów na wódkę lub piwo, zamykają ich w izbie wytrzeźwień (z tego powodu w Warszawie pani prezydentowa nadała jej przepiękną nazwę Stołeczny Ośrodek dla Osób Nietrzeźwych, co spotkało się z takim entuzjastycznym przyjęciem przez kuracjuszy, że wybrali ją na drugą kadencję).

Platforma zamierza ponoć w najbliższym czasie wystosować szereg nowych zaproszeń do dyskusji. W sprawie przyczyn wysokich cen cukru przyjmie ono postać zamknięcia niezamkniętych jeszcze polskich cukrowni. W sprawie poprawy stanu polskiego szkolnictwa wyższego polegać będzie na zamknięciu Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej (uczelnia założona przez o. Tadeusza Rydzyka) oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego, który nie pozbył się jeszcze prof. Andrzeja Nowaka, promotora pracy magisterskiej Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie. W sprawie wprowadzenia systemu monopartyjego w Polsce przyjmie ono formę zamknięcia siedziby Prawa i Sprawiedliwości, co będzie wstępem do delegalizacji tego stronnictwa.

Zaproszeniom à la Tusk lepiej nie odmawiać. Dlatego zaproszeni zamknięciem stadionów działacze piłkarscy karnie stawili się na spotkanie z panem premierem. Po jego zakończeniu Donald Tusk znowu mówił o zamknięciu. Oświadczył, że przywódców państw UE, którzy odwiedzać będą nasz kraj podczas tegorocznej kampanii wyborczej, nie będzie zamykał w piwnicy. Dlaczego to powiedział? Przecież takie zamknięcie byłoby najbardziej wyrafinowaną formą zaproszenia ich do ponownego przyjazdu do Polski!

Powody decyzji pana premiera są dla mnie wciąż niezrozumiałe. Wiem jedynie tyle, że myli się mój kolega Andrzej Molasy, według którego ta wypowiedź świadczy o tym, iż Donald Tusk spodziewa się porażki wyborczej PO i nie chce, aby przywódcy europejscy przyjeżdżali do Polski rządzonej przez Jarosława Kaczyńskiego. W razie gdyby zaistniało niebezpieczeństwo przegranej przewodniej siły narodu w jesiennych wyborach, to zostaną one przedłużone do tygodnia a może nawet do miesiąca.

Po spotkaniu pana Tuska z działaczami piłkarskimi dowiedziałem się także, że jednym z pomysłów na zwiększenie bezpieczeństwa na stadionach jest propozycja, żeby chuliganów nie zamykać w więzieniach (byliby w nich narażeni na demoralizację ze strony Ziobry i Kamińskiego) lecz skazywać na wykonywanie tzw. prac społecznie użytecznych. To wspaniały pomysł! Na przykład mogliby w ramach odbywania tej kary zburzyć peron we Włoszczowie, ten kaczystowski wrzód na zdrowym ciele naszej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej!

 

 

OSTRZEGAM! JESTEM OSTRY JAK BRZYTWA!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka