8 obserwujących
282 notki
457k odsłon
  667   0

Andrzej Seweryn kończy 75 lat. Aktor dostał gratulacje od prezydenta Dudy

Andrzej Seweryn obchodzi 75. urodziny.
Andrzej Seweryn obchodzi 75. urodziny.

- W imieniu Rzeczypospolitej dziękuję Panu za ogromnie cenny wkład w dokonania polskiego teatru i kina oraz za wspaniałe rozsławianie kultury polskiej w świecie - napisał Andrzej Duda do Andrzeja Seweryna z okazji 75. urodzin wybitnego aktora. 

Prezydent podkreślił w liście, że Andrzej Seweryn należy "do grona najwybitniejszych polskich aktorów, mistrzów teatralnej sceny i filmu". "Bardzo długa jest lista Pańskich znakomitych kreacji oraz pamiętnych dzieł, których jest Pan współtwórcą".  

List prezydenta do Andrzeja Seweryna

- Już w początkach Pańskiej drogi artystycznej widzowie mogli podziwiać Pana we wspaniałej +Ziemi obiecanej+ Andrzeja Wajdy, w "Człowieku z żelaza" czy "Dyrygencie "– za rolę w tym filmie został Pan nagrodzony na Festiwalu w Berlinie zaszczytnym laurem Srebrnego Niedźwiedzia" - zaznaczył Andrzej Duda. 

Polityk przypomniał, że uznanie Sewerynowi "przyniosły już wczesne kreacje teatralne, w tym także w powszechnie oglądanym Teatrze Telewizji".

- Kiedy w trakcie Pana pobytu we Francji wprowadzony został w Polsce stan wojenny, zdecydował się Pan podjąć niezmiernie trudne wyzwanie zawodowe i życiowe. Pokonując bariery języka i tradycji paryskiej sceny, stał się Pan znaczącym aktorem, docenianym przez czołowe osobistości tamtejszego środowiska kulturalnego - napisał Duda.

Prezydent zwrócił uwagę, że Seweryn "jako jeden z nielicznych cudzoziemców został członkiem zespołu Comédie-Française". - Zagrał Pan na deskach francuskiego teatru wiele głównych ról z klasycznego repertuaru światowego; zasłynął Pan również jako znakomity reżyser teatralny. Ma Pan wiele osiągnięć w kinie francuskim, zyskał Pan też uznanie jako wykładowca uczelni teatralnych - czytamy.

"Wraz z całą polską publicznością cieszę się, że tak bardzo zaangażowany jest Pan w rozwój polskiej kultury. Ekranizacje arcydzieł literatury narodowej, takie jak "Pan Tadeusz", "Zemsta" czy "Ogniem i mieczem", już na zawsze kojarzyć się będą z Pańskim kunsztem aktorskim, na trwałe zapisał się Pan także w pamięci widzów rolami w "Prymasie", "Różyczce" czy "Ostatniej rodzinie" - wymieniał Duda.

"Fascynującymi dowodami talentu i ambitnych poszukiwań artystycznych" Seweryna "są występy teatralne w licznych sztukach oraz dokonania reżyserskie" - oceniła głowa państwa. 

- Kolejną świetną kartę w swojej biografii zapisuje Pan jako Dyrektor Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Jestem pełen uznania, że traktuje Pan tę ważną funkcję jako zobowiązującą misję, popularyzując, także wśród młodego pokolenia, klasykę naszej narodowej i światowej dramaturgii oraz wymownie udowadniając, że magia teatru jest nieprzemijająca - stwierdził Andrzej Duda.

- Życzę Panu wszelkiej pomyślności i spełnienia. Proszę przyjąć raz jeszcze wyrazy uznania - zakończył swój list Andrzej Duda, dodając życzenia zdrowia Andrzejowi Sewerynowi. 

Andrzej Seweryn - początki ogromnej sławy

Już na początku jego kariery August Grodzicki w "Życiu Warszawy" (1970) napisał: "Aktor mający tę siłę wewnętrzną i urok osobowości, które przyciągają uwagę i zjednują widzów". "Nie trzeba być zbyt przenikliwym prorokiem, aby przepowiedzieć mu piękną przyszłość w teatrze" - przepowiadał. A Krzysztof Globisz na łamach "Rzeczpospolitej" (2001) stwierdził wprost: "Jest aktorem europejskiej rangi". I dodawał z podziwem: "ma w sobie tyle energii, ambicji, nie mówiąc już o talencie".

Słowem Andrzej Seweryn - aktor, reżyser teatralny i filmowy, a od 1 stycznia 2011 r. dyrektor Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie.

Urodził się 25 kwietnia 1946 r. w Heilbronn w Niemczech. Wychowywał się w Warszawie, gdzie ukończył XLI Liceum Ogólnokształcące im. Joachima Lelewela w Warszawie. W młodości należał do tzw. walterowców.

Ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie (1968). Jeszcze podczas nich zadebiutował na scenie w warszawskim Teatrze Ateneum 20 października 1967 r. rolą Urzędnika policyjnego II w "Niemcach" Leona Kruczkowskiego w reż. Janusza Warmińskiego.

W 1968 r. był współorganizatorem słynnego protestu przeciwko zdjęciu ze sceny Teatru Narodowego "Dziadów" Adama Mickiewicza w reż. Kazimierza Dejmka. W listopadzie tego roku Seweryn został aresztowany na pięć miesięcy za produkcję i kolportaż ulotek skierowanych przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Został osadzony w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie. Zwolnienie uzyskał na mocy amnestii z lipca 1969 r. Nie przetrąciło to mu kręgosłupa. W drugiej połowie lat 70. prowadził zbiórkę pieniędzy na rzecz Komitetu Obrony Robotników, był pod stalą inwigilacją funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.

Po ukończeniu warszawskiej PWST został zaangażowany do stołecznego Teatru Ateneum, w którym pracował nieprzerwanie do 1980 r. Teatr Ateneum dał aktorowi szansę zagrania ról zarówno w tekstach klasycznych - Iwana Szatowa w "Biesach" Dostojewskiego w reż. Janusza Warmińskiego (1971), tytułowego "Don Carlosa" Schillera w reż. Macieja Prusa (1972) czy Gustawa w "Ślubach panieńskich" Fredry w reż. Jana Świderskiego (1976), jak i w dramatach współczesnych - Chłopca w "Czekając na Godota" Becketta (1971) i Czeladnika II w "Szewcach" Witkacego (1971) oba przedstawienia w reż. Macieja Prusa, oraz np. Delamarche'a w "Ameryce" wg Kafki w reż. Jerzego Grzegorzewskiego (1973). Zdjęcie Janusza Warmińskiego, jego artystycznego patrona, wisiało nawet w garderobie Seweryna w paryskiej Comedie Francaise.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura