4 obserwujących
104 notki
199k odsłon
1609 odsłon

Europejski Oscar dla „Zimnej wojny” Pawlikowskiego. Holland: Europa jest chórem głosów

Europejski Oscar dla "Zimnej wojny" Pawła Pawlikowskiego. Fot. PAP/EPA/CRISTINA QUICLER
Europejski Oscar dla "Zimnej wojny" Pawła Pawlikowskiego. Fot. PAP/EPA/CRISTINA QUICLER
Wykop Skomentuj87

Europejskie Nagrody Filmowe za najlepszy film, dla najlepszego scenarzysty, reżysera, dla najlepszej aktorki i dla montażysty roku powędrowały do twórców „Zimnej wojny” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego.

Przewodnicząca Europejskiej Akademii Filmowej Agnieszka Holland, rozpoczynając galę wręczenia nagród, która odbyła się w sobotę w Sewilli, podkreśliła, że zebrani na niej filmowcy spotkali się, by celebrować różnice między sobą i jednoczyć się w nich. – Europa nie jest jednym głosem, ale chórem różnych głosów. Dzisiejsi prowadzący pochodzą z północy, południa, wschodu, zachodu i centrum Europy – powiedziała. 

W Teatro Maestranza w Sewilli nie brakło akcentów politycznych. Carmen Maura mówiła do aktorek i aktorów o ciałopozytywności, padły też odniesienia do akcji #metoo. Członkowie Europejskiej Akademii Filmowej zaapelowali też o wolność dla rosyjskiego reżysera teatralnego i filmowego Kiriłła Sieriebriennikowa przebywającego w areszcie domowym w swoim moskiewskim mieszkaniu. Wspomnieli także ukraińskiego reżysera Oleha Sencowa - oskarżonego o terroryzm i skazanego na 20 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. 

„Zimna wojna”, jeden z tegorocznych faworytów, mogła uzyskać łącznie sześć statuetek - łącznie z przyznaną wcześniej nagrodą dla Jarosława Kamińskiego jako montażysty roku. Paweł Pawlikowski wraz z ekipą, w tym producentkami filmu Ewą Puszczyńską i Tanyą Seghatchian, odebrał najważniejszą statuetkę - za najlepszy europejski film roku. 

Pawlikowski otrzymał także nagrody dla najlepszego reżysera i dla najlepszego scenarzysty. 

Odebrał także statuetkę w imieniu Joanny Kulig, uznanej za najlepszą europejską aktorkę roku.

image
Paweł Pawlikowski i Ewa Puszczyńska. Fot. PAP/EPA/CRISTINA QUICLER 
Odbierając statuetkę za najlepszy europejski film roku Paweł Pawlikowski podkreślił, że szczególną radość sprawia mu fakt otrzymania nagród od członków Europejskiej Akademii Filmowej. – Na ich głosy nie miały wpływu ani pieniądze, ani kampania reklamowa – powiedział. 

Jak zaznaczył reżyser, wszyscy współnominowani z nim w najważniejszej kategorii - Alice Rohrwacher, Matteo Garrone, Ali Abbasi, Lukas Dhont - zrobili unikalne filmy. – Wszystkie je widziałem i kocham. Reżyserzy nie stworzyli ich ze względów komercyjnych, ale dlatego, że naprawdę chcą opowiadać historie. Jestem bardzo podekscytowany, że znalazłem się w ich gronie. Dzięki Bogu, że istnieje takie kino – powiedział. 

„Zimna wojna” to film o miłości dwojga ludzi, którzy nie umieją żyć bez siebie, ale też nie potrafią być razem. Okrzyknięty arcydziełem obraz twórcy nagrodzonego w 2014 r. za „Idę” Oscarem w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny i pięcioma nagrodami EFA to polski kandydat do Oscara, doceniony wcześniej m.in. nagrodą za reżyserię w Cannes oraz Złotymi Lwami na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. 

Polsko-brytyjsko-francuski melodramat o młodej dziewczynie szukającej szczęścia w powstającym zespole Mazurek i dojrzałym pianiście, jej instruktorze, to opowieść oparta na polskiej muzyce ludowej, z jazzem i piosenkami paryskich barów minionego wieku w tle. Akcja filmu rozgrywa się w latach 50. i 60. ub. wieku m.in. w Polsce, Berlinie, Jugosławii i Paryżu. Do filmu wg scenariusza Pawlikowskiego i Janusza Głowackiego (we współpracy z Piotrem Borkowskim) zdjęcia zrealizował Łukasz Żal, a muzykę skomponował Marcin Masecki. W produkcji wystąpili także m.in. Tomasz Kot, Borys Szyc i Agata Kulesza. 

Statuetka za najlepszą animację powędrowała do twórców koprodukcji "Jeszcze dzień życia" w reż. Polaka Damiana Nenowa i Hiszpana Raula de la Fuente. Polsko-niemiecko-węgiersko-belgijsko-hiszpańska animacja oparta jest na książce Ryszarda Kapuścińskiego, opowiadającej o pozostawionym samemu sobie dziennikarzu piszącym reportaż o wojnie domowej w Angoli w przededniu uzyskania niepodległości w 1975 roku. Nenow, odbierając nagrodę, podkreślił, że to od Kapuścińskiego nauczył się, że powinniśmy być razem i przestać pojmować świat od zachodu do wschodu i od północy do południa. 

Nagrodę dla najlepszego europejskiego aktora roku otrzymał Marcello Fonte, odtwórca głównej roli - uprzejmego fryzjera dla psów, który zostaje wciągnięty w mafijne porachunki - w „Dogmanie” Mateo Garrone. Kreacja Fonte została wcześniej dostrzeżona i nagrodzona m.in. w Cannes. 

Wyróżnienie w kategorii europejskie roku (Prix FIPRESCI) odebrał Lucas Dhont, reżyser filmu „Girl”, opowiadającego o piętnastolatce uwięzionej w ciele chłopaka, marzącej o zostaniu baletnicą. Film został wcześniej nagrodzony w Cannes statuetką Queer Palm, nagrodą krytyków FIPRESCI w sekcji Un Certain Regard, nagrodą aktorską dla Victora Polstera oraz nagrodą dla najlepszego debiutu festiwalu Caméra d’Or. 

Wykop Skomentuj87
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura