Hiszpania ( 2:1 ) Belgia
La Furia Roja kontra Czerwone Diabły.
Mecz odbywa się w Los Angeles, czyli diabły grają na wyjeździe. Zapowiadają się duże emocje.
Trzeba przyznać, że oba hymny są dostojne.
Na trybunach brakuje hologramu Gianniego Ochódzkiego. Pewnie odpoczywa po imprezie.
Pierwsze 10 minut to szybkie tempo Hiszpanów i pressing typu: a nuż się uda.
Belgia broni się na swojej połowie blokiem 4-4-2.
Hiszpanie mają dużo niecelnych podań, być może jest to spowodowane dobrą grą Belgii w obronie.
Gra się toczy, Rudi Garcia robi notatki, Courtois posyła długie piłki na De Ketelaere, a Romelu „Czołg” Lukaku i Javier „Salazar” Bardem pilnie obserwują wydarzenia na boisku.
Hiszpanie za wiele tych sytuacji nie mają, raz strzela niecelnie Yamal, a Del Olmo dobrze bawi się piłką.
Hydrotime. De la Fuente macha energicznie rękami, a Rudi Garcia głośno recytuje treść swoich notatek.
Hiszpańska kobra w dalszym ciągu usypia diabelskiego fakira.
No i masz …
W 30 minucie następuje szybka akcja Hiszpanów, piłka wędruje jak po sznurku … Yamal, Porro, strzela Del Olmo, a dobija Ruiz. 1:0.
Wrzawa na trybunach przyciąga Penelope Cruz, brata Pitta i jego siostrę.
Yamal wyraźnie się rozkręca i uderza z wolnego, ale broni Courtois.
Potem sędzia fauluje Del Olmo, a to rozkręca resztę Hiszpanów.
Yamal robi dwa szybkie zwody, ale uderza koło słupka.
Wydaje się, że kolejną bramkę strzelą Hiszpanie.
No i masz …
W 41 minucie Belgia przeprowadza pierwszą składną akcję ofensywną, grają długo i następuje wrzutka z prawej strony na De Ketelaere, który wygrywa walkę o pozycję z Cubarci`m i strzałem głową nie daje szans Simonowi. Niespodziewanie mamy 1:1.
Hiszpanie są w lekkim szoku.
Cubarci sprawdza wytrzymałość spodenek De Bruyne, a De la Fuente odbywa poważną rozmowę ze swoimi asystentami.
Rudi Garcia wciąż coś notuje.
Druga połowa.
Yamal pokazuje do ławki rezerwowych, że jeszcze tylko 5 centymetrów i wygrana jest w kieszeni. To jest ten sam szyfr, który stosował faraon Hossan I Nerwowy.
Hiszpanie usypiają Belgów, więc ci drudzy, żeby nie zasnąć, przeprowadzają szybką akcję w hiszpańskim stylu, ale zakończoną uderzeniem w boczną siatkę.
Podwójna zmiana w Hiszpanii. Wchodzi Torres i Pedri.
Potrójna zmiana w Belgii. Wchodzi Lukaku, Witsel i Seys.
Hiszpanie jakby ciut podkręcili tempo swojej klepanki.
Yamal wali bombę ze swojej klepki, ale Courtois wybija.
Penelope Cruz uśmiecha się, a Rudi Garcia nie nadąża notować, ale ratuje go hydrotime.
Wielki pech Belgii w 71 minucie. Kontuzja Courtois, który musi opuścić murawę. Nie dziwię się, że pojawiły się łzy …
Belgia od wielu minut jest w defensywie i broni blokiem 4-5-1, ale jakoś się trzymają, być może pomaga ten szyfr faraona, bo teraz stosuje go Witsel.
Czarne chmury zbierają się jednak nad Czerwonymi Diabłami.
Najpierw schodzi De Bruyne, a potem wchodzi Merino.
Kiwająca się na boki hiszpańska kobra, zadaje jednak śmiertelny cios diabelskiemu fakirowi.
W 88 minucie pociągnął środkiem Cubarci i uderzył z daleka. Rezerwowy bramkarz Lammens nie chwyta kozłującej piłki i odbija przed siebie, a Merino dobija z kilku metrów. 2:1 dla Hiszpanii.
Belgia walczy do końca, ale tylko raz jest bliska zdobycia gola, wtedy Laporte, wybijając piłkę poza pole karne, ratuje dupę Simonowi, który wychodzi daleko od bramki.
Belgia, tak jak Portugalia, zagrała dobry mecz przeciwko Hiszpanii, ale nie wystarczyło to do uzyskania korzystnego wyniku z rywalem, który nie zagrał wielkiego meczu.
Hiszpańska armada, po zaciętej, ale wygranej bitwie, płynie dalej na podbój Ameryki …
Artykuł chroniony jest Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.


Komentarze
Pokaż komentarze