echo24 echo24
92
BLOG

„Ostał ci się ino złoty Don Colossus”

echo24 echo24 Polityka Obserwuj notkę 8
Motto: To nie są bajki, ani ploty. Nastał wiek złoty. Dla hołoty (Ludwik Jerzy Kern)

Oprawa muzyczna: https://www.youtube.com/watch?v=B-t7CqvBM2A 

A teraz do rzeczy.

Ameryka miała mieć własnego Cezara ery smartfonów. Miało być złoto, przepych, patriotyzm i technologiczny triumf spod znaku gwiaździstego sztandaru. A wyszło jak zwykle: wiele szumu, błyszczące pudełko i regulamin pisany drobnym druczkiem.

Oto bowiem „złoty telefon Trumpa” — cud techniki nazwany z pompą T1 — zaczyna przypominać nie tyle smartfon przyszłości, co odpustowy relikwiarz sprzedawany przy autostradzie między kasynem a polem golfowym. Amerykański lud wpłacał zaliczki, wierni wyznawcy złotego wieku wyciągali karty kredytowe niczym średniowieczni pielgrzymi sakiewki pod cudownym obrazem. A tu taka wtopa!

Przyznacie, że smakowita metafora epoki!

Najpierw był złoty wieżowiec. Potem złoty posąg. Potem złote sneakersy. Teraz złoty telefon. Brakuje już tylko złotego ego-inhalatora oraz złotego kubka na łzy rozczarowanych inwestorów.

I oto zza oceanu, ponad tym całym szachrajskim jarmarkiem, rozlega się głos Chochoła z dramatu Wesele Stanisława Wyspiańskiego:

Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór…”.

Tyle że dziś zamiast złotego rogu był złoty smartfon. A zamiast Jaśka — stada nabitych w butelkę jeleni śledzących status zamówienia z miną nieszczęśników, którzy już po zaokrętowaniu odkryli, że kupili bilet na Titanica.

Bo przecież wszystko się zgadza. Była obietnica wielkości. Był patriotyczny patos.

Była wiara, że oto nadchodzi nowa cywilizacja spod znaku pozłacanego plastiku.

A potem:

czapkę wicher niesie, róg hula po lesie…

Zaś po internetowych bezdrożach wałęsa się regulamin przedsprzedaży, w którym drobnym maczkiem zapisano, że po prawdzie niczego nie gwarantujemy, ale dziękujemy serdecznie za wpłatę depozytu.

Ostał ci się ino Don Colossus.

Tak właśnie powinien nazywać się ten telefon. Nie T1, lecz „Don Colossus” — monumentalny pomnik samouwielbienia i marketingowego kuglarstwa. Smartfon, który bardziej niż telefon komórkowy przypomina złoty sarkofag dla zdrowego rozsądku.

I niech to będzie przestrogą także dla niektórych polskich polityków, którzy z wypiekami na twarzy próbują kopiować trumpowską szkołę politycznego show-biznesu. Więc, tym wszystkim krajowym kolekcjonerom bogoojczyźnianych póz i patriotycznych selfie z Panią Jasnogórską warto dziś przypomnieć, że polityka oparta na złotym lakierze kończy zwykle tak samo jak podrabiana biżuteria — po pierwszym deszczu farba złazi.

A wtedy Chochoł znów zaczyna swoją pieśń.

Czy to nad Wisłą, czy nad Potomakiem…

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezależny bloger)

UWAGA!

Uprzejmie informuję, że że komentarze niezwiązane z treścią notki, a także komentarze hejterskie noszące znamiona kłamliwych insynuacji i pomówień kierowanych pod adres autora notki - będę usuwał bez podania przyczyn. Natomiast tych wszystkich, którzy będą próbowali przemienić mój blog w karczmę, bądź w Hyde Park, gdzie byle kto może wygadywać byle co - usłyszą ode mnie - Wynocha!

Zobacz galerię zdjęć:

Don Colossus
echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka