Wprowadzenie:
Podług Wielkiego Słownika Języka Polskiego, - „użyteczny idiota” to osoba, która kierując się własnymi poglądami i szlachetnymi intencjami, działa nieświadomie na rzecz czyichś interesów politycznych – vide: https://wsjp.pl/haslo/podglad/40953/pozyteczny-idiota
A teraz do rzeczy:
Dziś przed południem opublikowałem na Salonie24 felieton zatytułowany: „Po prawdzie, żal mi tych ludzi protestujących pod Trybunałem ”.
Felieton ten spotkał się z bojkotem komentarzy autorstwa orędowników partii Jarosława Kaczyńskiego.
Pisowscy ortodoksi, zwykle skorzy do dowalania mi ile wlezie za krytykowanie PiS, tym razem nabrali wody w usta.
Ani polemiki, ani komentarza, ani nawet tradycyjnego połajania Pasierbiewicza – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1528376,po-prawdzie-zal-mi-tych-ludzi-protestujacych-pod-trybunalem (każdy może sprawdzić) .
Przypadek? Wolne żarty!
Otóż cosik mi się widzi, że tym razem mój felieton ugodził ich boleśnie w splot słoneczny, jak jeszcze nigdy dotąd.
Bo jak tu atakować autora, który zamiast obrzucać protestujących inwektywami, po prostu wykazał, że ich demonstracja pod Trybunałem Konstytucyjnym jest widowiskiem coraz bardziej groteskowym i politycznie nieskutecznym.
A to jeszcze nie koniec ich zmartwień.
Bowiem ten sam felieton opublikowałem na Facebooku – vide:
https://www.facebook.com/photo/?fbid=29469660219292869&set=a.608649822487293&locale=pl_PL ,
gdzie tenże felieton zaliczył ponad 2 tysiące polubień, 300 wspaniałych i merytorycznych komentarzy i 464 udostępnienia! Słowem przeczytały go tysiące osób, gdyż większość udostępnionych – udostępniała je dalej.
I stała się rzecz na Salonie24 niezwyczajna.
W komentarzach, ze strony salonowych miłośników jedynie słusznej linii partyjnej PiS, - zapadła martwa cisza – na ich własnym podwórku!
Natomiast w świecie FB, którego nie da się zamknąć w pisowskiej bańce, mój felieton żyje nadal własnym życiem.
Nasuwa się tedy pytanie, co się takiego stało na S24?
No cóż. Mój felieton dowiódł, że nie da się już ukryć, że nawet najtwardszy elektorat Jarosława Kaczyńskiego zaczyna już dostrzegać, iż można krzyczeć, demonstrować i prężyć muskuły pod Trybunałem, a mimo to nie osiągnąć niczego poza ośmieszeniem.
Bo protestujące pod Trybunałem pisowskie orły, sokoły herosy marzną pod namiotami, a Bąkiewicz z Sakiewiczem w domowym zaciszu popijają herbatkę z prądem przy kominku, zaś Jarosław z diabolicznym uśmieszkiem karmi ostrygami swego kota.
I to Was właśnie boli najbardziej. Nie krytyka, lecz świadomość, że coraz więcej Polaków przestaje już kupować pisowski polityczny teatr.
Na koniec przypomnę starą prawdę:
milczenie nie zawsze oznacza, że przeciwnik nie ma racji. Czasem oznacza tylko, że trudno znaleźć odpowiedź, która nie pogorszyłaby sprawy.
No cóż Panie i Panowie - salonowa pisowska elita!
Facebook mój felieton szeroko upowszechnił w Polsce, Europie i Świecie. A na Salonie24 — zapędzeni w kozi róg i niemający nic do powiedzenia „użyteczni idioci” Jarosława – ani me, ani be.
Mniam! Mniam!
Jest smak!
Krzysztof Pasierbiewicz (wierny Salonowi24 niezależny bloger)
Post scriptum:
Do mojego felietonu, „Użyteczny idiota” Jarosława piszący pod Nickiem @Heniekgeniek2 [21 października 2026, 20:28] dodał następujący komentarz, - cytuję:
„Komuch komuchowi bratem. Syn kapusia kapusiom bratem. PZPR owiec zawsze pozostanie synem PZPR owca..”, – koniec cytatu..
Ponieważ Administrator serwisu S24 skasował moją odpowiedź na ten jego komentarz, czego się spodziewałem i tę moją odpowiedź skopiowałem, - zacytuję Państwu tutaj tę moją odpowiedź:
„Proszę pisać jeszcze częściej, żeby każdy mógł przeczytać, co siedzi w głowach "użytecznych idiotów" Jarosława, jakie są ich prawdziwe myśli, cechy charakterologiczne, ciężar gatunkowy kultury osobistej, poziom intelektualny, ranga estetycznej wrażliwości i trawiące ich kompleksy objawiające się skłonnością do najpaskudniejszych insynuacji i pomówień…”, - koniec cytatu


Komentarze
Pokaż komentarze (21)