Sondaże Platformy dołują na łeb na szyję w trendzie ustalonym.
Rekonstrukcja rządu okazała się ślepą kiszką.
A na domiar złego świeżo wypromowana przez premiera „żelazna dama z Mysłowic" zaliczyła właśnie mega wtopę wypowiadając grzebiące jej karierę polityczną zdanie "sorry, ale taki mamy klimat", czego "ciemny lud" jej nie zapomni.
W tej podbramkowej sytuacji spanikowany Tusk rzucił na linię frontu tak zwaną żelazną konserwę w osobie posłanki Śledzińskiej-Katarasińskiej w odsłonie "ganc neue".
Bo oto właśnie w „Kropce nad i” posłanka Katarasińska pokazała Polakom, co potrafią wizażyści TVN24 przy wsparciu chirurgów plastycznych. Porcelanowa cera, gładkie czoło, podniesione powieki, dziewiczo trzepotliwe rzęsy, ani cienia cieni pod oczami, podbródek jak u niemowlaka i próżno by szukać choćby jednaj zmarszczki. A zmysłowo wzdętych warg same Brigitte Bardot i Maria Czubaszek mogłyby jej pozazdrościć nie mówiąc o Maryli Rodowicz.
Olejnik zzieleniała z zazdrości i zapomniała języka w gębie, co z premedytacją wykorzystał wredny picuś glancuś i niedościgły podszczuwacz Adam Hofman, nota bene też podejrzanie gładkolicy jegomość.
No i jak tu nie skoczyć do całonocnego po flaszeczkę?
Pozdrawiam Państwa serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
Post Scriptum
Jeśli ktoś nie wierzy moim słowom o cudownej metamorfozie pani posłanki Śledzińskiej-Katarasińskiej to zapraszam do obejrzenia filmowej relacji:
Patrz Także:
JAK DONALD TUSK ZJADA WŁASNY OGON
http://www.youtube.com/watch?v=xzESt57s_c4#t=21


Komentarze
Pokaż komentarze (16)