echo24 echo24
295
BLOG

Nietakt stulecia

echo24 echo24 Polityka Obserwuj notkę 52
Tego jeszcze nie było!

Pytacie Państwo, dlaczego zatytułowałem ten felieton „Nietakt stulecia”. Już wyjaśniam.

Prezydent Karol Nawrocki poleciał do Stanów Zjednoczonych na spotkanie z Donaldem Trumpem i z okazji jego osiemdziesiątych urodzin wręczył mu prezent.

Jaki?

Marmurową płytę.

Tak, dobrze Państwo przeczytali.

Nie obraz, nie kryształowy wazon, nie zabytkowy sztych, nie album o historii Polski, nie rzeźbę, nie pióro, nie nawet szablę.

Marmurową płytę.

Ważącą ponad 120 kilogramów.

Kiedy przeczytałem tę informację, pomyślałem, że to zapewne kolejna internetowa plotka. Ale nie. To prawda.

Podobno na płycie wyryto nazwiska Kościuszki i Pułaskiego oraz stosowną dedykację.

Piękna idea.

Tylko że jest pewien problem.

Marmurowa płyta jest w naszej cywilizacji przedmiotem obciążonym pewną symboliką. I nie chodzi mi o architekturę.

Kiedy przeciętny człowiek słyszy słowa „marmurowa płyta z wyrytym napisem”, jego wyobraźnia nie biegnie w stronę przyjęcia urodzinowego, tortu i świeczek.

Biegnie zupełnie gdzie indziej.

Kumaci wiedzą.

Nie wiem, kto wpadł na ten pomysł, ale podejrzewam, że był to ten sam geniusz marketingu, który na osiemnaste urodziny podarowałby wnukowi elegancki znicz, a na jubileusz małżeństwa zestaw wieńców okolicznościowych.

Wyobrażam sobie minę Trumpa.

„Donald, wszystkiego najlepszego z okazji osiemdziesiątych urodzin. Przywieźliśmy ci z Polski wielką marmurową płytę”.

W takiej chwili nawet człowiek słynący z poczucia humoru może zacząć nerwowo sprawdzać kalendarz i zastanawiać się, czy przypadkiem nie ominął jakiegoś ważnego etapu życia.

Oczywiście zaraz odezwą się oburzeni i powiedzą, że przesadzam. Że to tylko symbol. Że chodzi o wspólną historię Polski i Ameryki. Że upamiętnienie Kościuszki i Pułaskiego jest pięknym gestem.

Zgoda.

Ale nawet najpiękniejszy gest można zepsuć brakiem wyczucia.

Bo dyplomacja to nie tylko protokół i dobre intencje. To również umiejętność przewidywania skojarzeń. A skojarzenia bywają bezlitosne. Mam na myśli herbertowską kwestię smaku. 

Zwłaszcza gdy obdarowany kończy właśnie osiemdziesiąt lat, a prezent waży ponad sto kilogramów i wykonany jest z białego marmuru.

Gdyby ktoś napisał taki scenariusz do kabaretu, publiczność uznałaby go za przesadzony.

Ale życie po raz kolejny udowodniło, że satyrycy nie mają szans z rzeczywistością.

Bo rzeczywistość zawsze potrafi wymyślić coś zabawniejszego.

I dlatego właśnie uważam, że był to nietakt stulecia.

Choć być może jestem niesprawiedliwy. Może Donald Trump rzeczywiście marzył od dziecka, żeby na osiemdziesiąte urodziny dostać z Polski marmurową płytę.

Jeśli tak było, to odwołuję wszystko.

A jeśli nie było...

cóż.

Kumaci wiedzą…

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, bloger niezależny)


Zobacz galerię zdjęć:

echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (52)

Inne tematy w dziale Polityka