164 obserwujących
1790 notek
4290k odsłon
2545 odsłon

Leming polski. Rzecz o galopującej inwolucji gatunku

Wykop Skomentuj154

UWAGA! Trudny przekaz, tylko dla kumatych

Motto: „Jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym. Może powieszą mię kiedyś ludzie serdeczni za te prawdy, których istotę powtarzam lat około dwanaście, ale gdybym miał dziś na szyi powróz, to jeszcze gardłem przywartym hrypiałbym, że Polska jest ostatnie na ziemi społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród. Kto zaś jedną nogę ma długą jak oś globowa, a drugiej wcale nie ma, ten - o! jakże ułomny kaleka jest.
Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne - monumentalnie znakomite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł - i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi ... Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem...”
(Z listu Cypriana Kamila Norwida do Michaliny Dziekońskiej z 14 listopada 1862 roku)

Leming polski to wywodzący się jeszcze z czasów komuny bezprzykładnie podatny na propagandę sukcesu oraz patogennie odporny na racjonalne postrzeganie otaczającej go rzeczywistości gatunek, który znalazł nad Wisłą wyjątkowo mu pasującą niszę powszechnego ogłupienia, w której od trzech dekad rozplenia się z nienotowanym dotąd przez naukę przyśpieszeniem.

Pojęcie „leminga polskiego”, jako pierwszy wprowadził do publicystyki blogerskiej w roku 2010 Seaman, w swej niezapomnianej notce pt. „Leming polski. Krótka charakterystyka gatunku” – vide: https://www.salon24.pl/u/seaman/159934,leming-polski-krotka-charakterystyka-gatunku , w której nad wyraz celnie scharakteryzował „leminga polskiego”, jako grupę osobniczą, której do życia wystarcza, że: „raz w miesiącu zjada sobie suszi, uczęszcza do SPA, pryska się masumi, a w domu ma plazmę”. Jako wyznacznik czasowy ekspansji gatunku leminga polskiego Seaman podaje: „pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych, czyli początek transformacji, kiedy komuna niczym śnieżna zima, która jednakową warstwą puchu pokrywa wszelkie niedostatki otoczenia, zglajchszaltowała nasze społeczeństwo na dość jednolitą masę, w której choć było rozróżnić odmienne kształty, to wszystko było jednakowo obłe, niewyraźne i niedopowiedziane”. Według założeń Seamana, za początek tego zglajchszaltowania należy przyjąć: „tak zwane „audiotele”, czyli telewizyjny konkurs o formule – pytanie i trzy możliwe odpowiedzi (przykładowo: Czy Bolesław Chrobry był królem: 1. Polski; 2. Mozambiku; 3. Korei Południowej”. W swoim osławionym traktacie Seaman podaje także krótką charakterystykę gatunku leminga polskiego, który według niego: „żywi się „nie informacją, lecz gotowym komentarzem autorytetu telewizyjnego potrafiącego wypowiedzieć trzy złożone zdania z rzędu bez zagubienia wątku”, a cechą rozpoznawczą owego osobliwego gatunku jest według Seaman’a: „kompletna dezynwoltura wobec jakiegokolwiek problemu bądź kwestii, gdyż opinia leminga jest formułowana przez zestawy gładkomówiące, które ma do dyspozycji w telewizorze”. Seaman zaakcentował również, że: „leming polski żyje wyłącznie w stadzie, tylko ze stadem się liczy i jeśli się zmienia, to wraz ze stadem, a naczelną w jego życiu domeną jest zasada nie odstawiania ani trochę ponad szereg i przed szereg”. Reasumując, obserwacje Seamana prowadzą do zdawałoby się oczywistego wniosku, że leming polski osiągnął już wtedy nieprzekraczalnie niski poziom intelektualnego upośledzenia.

I tu Seaman się pomylił. 

Bowiem, choć jego założenia z roku 2010 są bez wątpienia przełomowe, to jak życie pokazało, postawioną przez niego tezę o rzekomo nieprzekraczalnie niskim poziomie odmóżdżenia „leminga polskiego” należy zweryfikować. Bowiem Seaman pisał o jeszcze stosunkowo łagodnie przebiegającym procesie zgłupienia społeczeństwa, które nastąpiło w ostatnim dziesięcioleciu ubiegłego wieku, uznając telewizję za jedyną przyczynę tego stanu rzeczy. Natomiast w dwóch pierwszych dekadach nowego stulecia okazało się, iż wbrew temu, co zakładał Seaman, proces mentalnego zwiotczenia mózgu leminga polskiego postępował nadal i wciąż następuje, a rozpoczęty w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku proces skretynienia społeczeństwa polskiego nie tylko nie skończył, ale z powodzeniem się pogłębiał, żeby już nowym stuleciu zbliżyć się niebezpiecznie do granicy absolutu, - co stoi w ewidentnej sprzeczności z teorią Karola Darwina, która zakłada, że ewolucja postępuje zawsze w trendzie rozwojowym.  Słowem należy postawić tezę, że w XXI wieku „leming polski” zaczął ewoluować do tyłu, a w ostatnich dwunastu latach mamy do czynienia ze swoistą inwolucją „leminga polskiego” – patrz rysunek poglądowy, którym zilustrowałem notkę.

Wykop Skomentuj154
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo