No cóż, prawdopodobnie pamiętają Państwo, jak długo Putin robił miny, udając Attylę, Odoakera, Czyngis-chana oraz marszałka Neya w jednym. I w ogóle z odrażającym wyrazem twarzy informował, że dialog z Ukrainą jest możliwy tylko na warunkach realiów terytorialnych. No i co? Ten krwiopijca oczywiście szpanował. A moment, kiedy Rosjanie poproszą o zatrzymanie się na linii styczności wojsk, jest bardzo bliski, ale Ukraińcy im odmówią. Warto pamiętać, że Zełeński to już poza wszystkim znakomity aktor. I nadal wierzę, że nie przegapi momentu, w którym odmówi Rosji, kopiując ową znaną intonację kremlowskiego maniaka i powtarzając frazę o realiach terytorialnych. Biorąc pod uwagę sytuację w terenie. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
Miłego słuchania i oglądania życzę.
65
BLOG
Żeby nie zapeszyć. Na froncie wszystko wygląda bardzo interesująco. Rosja się rozpadnie. Kac, wybory i fabryki.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)