Ten program jest chyba najmniej radykalny w zmianach, w sam raz na początek, pierwsza faza reform. Tutaj omówimy sposób w jaki szkołą by uczyła, a nie sam program nauczania. Wadą będzie tutaj małe zindiwdualizowanie toku nauki, ale w jakimś stopniu taka reforma by ją umożliwiła.
1.Szkoła jest tak samo państwowa (powszechna) i obowiązkowa jak teraz. Program jest z góry ustalony (tyle że można go zmienić na bardziej sensowny, ale to omówimy osobno).
2. Program powinien być jasny i podobny dla wszystkich, a nie że każdy nauczyciel tworzy coś według własnego widzimisie. Jeden dostaje dwójki bo nauczyciel stawia większe wymagania, a drugi dostaje czwórki mimo że jest głabem ale nauczyciel ma na wszystko bardziej wylane. Trzeba sobie postawić pytanie-co każde dziecko umieć powinno po skończeniu podstawowej edukacji- i to wbudować w program.
3.Państwo powinno stworzyć jedne, porządne podręczniki które oferują materiał dostosowany do przyjetego programu. Podręczniki powinny być skonstruowane tak, żeby po prostu dało się z nich samemu nauczyć, powinno być więcej przykładów do trudniejszych zadań.
4.Powinna być utworzona odpowiednia strona internetowa z różnymi materiałami do nauki. Oprócz podręczników mogą to być filmy z wykładami w których kompetentni nauczyciele tłumaczą materiał tak samo jak na lekcji. I co bardzo ważne powinny one być dostępne na otwartej licencji. Dzięki temu:
-nie będziemy płacić haraczu dla prywatnych wydawnictw które są wybierane osobno przez każdą szkołę za zmuszanie nas do kupna ich podręczników
-efektywność nauki nieporównywalnie się zwiększy. Jeśli komuś się trafi słaby nauczyciel będzie mógł uczyć się z tych materiałów. Tak samo zdolni i bardziej zainteresowani nauką uczniowie będą mogli uczyć się z nich według własnych zdolności, nie czekając na resztę klasy i nie dostosowując się do jej niższego poziomu.
5.Już na poziomie gimnazjum wybiera się profile nauki takie jak teraz w liceum.
6.Teraz po gimnazjum człowiek ma taki wybór:
-zawodówka-to jest jakaś sensowna szkoła która po prostu uczy zawodu, i to jest piękne.
-technikum-tutaj też możesz się nauczyć czegoś pod zawód.
-liceum
Ja chciałem po prostu zostać inżynierem i pójść na studia techniczne. Idąc do zawodówki jestem dyksriminowany z powodu tego że to nie jest wykształcenie średnie i nie mogę pójść na studia, muszę tracić jeszcze conajmniej 2 lata na zdobywanie tego papierka. Z kolei idąc do technikum też jestem cały rok do tyłu.
Usunąć licea ogólnokształcące i zastąpić je 3-letnimi technikami. Dzięki temu nie będzie już setek tysięcy ludzi po ogólniakach, którzy do niczego się specjalnie nie nadają ani nie mają co ze sobą zrobić. Już lepiej nauczą się jakiegoś zawodu i posiądą jakieś kwalifikacje.
Usunąć dyksrimnację z powodu nie posiadania wykształcenia średniego czy wyższego. Na studia można się dostać tak jak dawniej na podstawie egzaminów wstępnych itp. Taki koleś po zawodóce może właśnie nadawać się lepiej na inżyniera bo miał więcej kontatku z maszynami, techniką, rysunkiem technicznym ale niestety nie może bo jest wymóg że musi mieć papierek.
To właściwie tyle... Nie potrzeba nam kombinatorstwa z nauczaniem blokowym, wydawanie pieniędzy na dzienniki elektroniczne ani inne abstrakcje w wykonaniu minister Kudryckiej.
Przygotowanie takich materiałów to nie byłby tak wysoki koszt, a efekt dla milionów uczniów-niebagatelny. Same te pieniądze przeznaczane na dzienniki elektroniczne starczyłyby na przygotowanie bardzo dobrych, profesjonalnych materiałów do nauki.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)