Nakrzyczeliście, natupaliście, nadymiliście i tyle waszego. Jutro pójdziecie do roboty na budowie, przy kasie w supermarkecie i w kuchni. Ktoś będzie musiał po was posprzątać.
Ze zmiętą czapką w ręku będziecie błagalnie patrzeć w oczy pana dyrektora Volkswagena, pana dyrektora Opla, pana dyrektora Siemensa, pana prezesa Leclerce i kilku innych.
Patrzcie przymilnie! Może was nie zwolni?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)