29 obserwujących
575 notek
268k odsłon
  248   0

Ewangelia, encyklika, hydraulika i węgiel

No i proszę... Nawet Watykan ma swoją Stonogę. Okazuje się bowiem, że można narozrabiać ujawniając tekst nieopublikowanej encykliki papieża, a w dodatku sprawa ma na tyle szeroki wydźwięk, że jest to podobno tekst antypolski, co objawia się krytyką eksploatacji złóż węgla.

"To fascynujące jest, fascynujące" (jak mawiała Alutka w serialu "Rodzina zastępcza").

Szef Kościoła odniósł się tym razem merytorycznie do spraw ekonomii i ekonomiki wykorzystywania źródeł energii, a tym samym zjechał kopalnie oraz postawił nacisk na odnawialne źródła energii, realizując jednocześnie boski plan/program ochrony środowiska. Złamanie embraga na publikację encykliki upatruje się natomiast w konserwatywnych kręgach Watykanu i jest ono rzekomo atakiem na Franciszka.

Wychodzi mi więc na to, że papież, odcinając się ideologicznie od górnictwa i krytykując ów proceder, podpadł watykańskim radykałom, czyli że służebnicy Stolicy Apostolskiej mają interes w kompromitowaniu swojego pryncypała, bo...? Bo mają udziały w Polskich spółkach węglowych!

Ot co.

Snowdeny się chowają, a Stonoga jeszcze wiele musi się nauczyć. Co mi tam po jakimś Sikorskiem przy winie, albo budżecie NASA? To tylko małe ciurkanie z nieszczelnego kranu wobec takiego przecieku, jakim jest krytyczny stosunek do kopalni następcy tronu piotrowego i to w dodatku sprzedany publicznie za wdowi grosz.

"Zaprawdę powiadam wam, że ta uboga wdowa dała więcej niż wszyscy. Wszyscy bowiem wrzucali, co im zbywało, ta zaś wszystko, co miała, całe utrzymanie swoje". (Mk 12, 38-44)
 

 

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo