29 obserwujących
575 notek
268k odsłon
  224   0

Mops na Akropolu

Grecja, Grecja, Grecja... Fascynujące zwjawisko społeczno-ekonomiczne, o którym się mówi od długiego czasu z niejakimi nawrotami nasilenia. Od analizy dogłębnej przyczyn i skutków są specjaliści (tudzież ignorancji, którym sie tylko wydaje, że mądrowanie się na każdy temat dodaje splendoru) i nie mam zamiaru się wcinać. Mnie fascunuje sutuacja na dzisiaj, czyli taka, że nie oddali i... co? No właśnie nic. Po prostu nic. Akropolu im przecież nie zlicytują, zresztą kto by kupił taką ruderę (ja chcę np. sprzedać tylko obraz sławnego J. Dubrowika i też póki co żaden snob/kolekcjoiner/marszand się nie znalazł - wakacje).

A z tą Grecją to taki dowcip mi się skojarzył jak to facet zgłosił się na wyścigi chartów przyprowadzając mopsa. Sędziowie absolutnie zaprotestowali, faceta wyganiali, ale ten się uparł, że to champion, że wszystkich zadziwi, że normalnie kosmiczna strzała i smignie jak szalony. Sędziowie się w końcu zgodzili, starter wystrzelił psy poszły w bieg jak szalone, a mops z nimi. Początek niezły, biegły w miarę równo, aż stawka się rozstrzeliła, a ledwo żywy mops na końcu. Charty już dano minęły metę, po czym resztką siłdowlókł się mops i padł ledwo żywy za linią. Podpbiega do niego właściciel, szturcha i mówi "Ej!!! K...wa!!! Co się stało???!!!". Na co mops podniósł łeb, spojrzał na faceta: "No właśnie k...wa nie wiem...".

 

 

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale