To miło, że po katastrofie Tupolewa kolejne kraje łączą się z Polską w żałobie: wymienić tu choćby należy Rosję, Litwę,Gruzję, Ukrainę, Brazylię oraz instytucje Unii Europejskiej. Tym krajom dziekujemy.
Jednakże należy wyciągnać wnioski po katastrofie:
1. W jednym samolocie nie powinien siedzieć cały Sztab Generalny.
2. W jednym samolocie czy poza krajemnie powinna przebywać tak licznas reprezentacja Sejmu i Senatu czy też instytucji RP.
3. Piloci, gdy widzą trudne warunki powinni częściej lądować w innych miejscowościach, a nie tam, gdzie warunki pogodowe są trudne.
A propos dzisiejszego artykułu Gazety Finansowej w onecie zamieszczanego na stronie:
http://biznes.onet.pl/drenaz-mozgow-polskiej-gospodarki,18563,3206169,1,prasa-detal
1. Pada stwierdzenie, ze jest kilka milionów Polaków pracujących za granicą - otóż nie jest to prawda, liczba ta prawdopodobnie osiagnęła liczbę około 2 milionów w I połowie 2008 roku i od tego czasu spada. Dziś prawdopodobnie wynosi 1,4 - 1,5 miliona. Nie znam nikogo kto po czerwcu 2008 wyjechał do pracy za granicą, chyba że na krótki okres wakacji. Znam za to osoby, które po tym terminie wróciły do Polski.
2. Stąd też nie następuje drenaż mózgów w polskiej gospodarce. Dodajmy jeszcze, że najczęściej migrują zarobkowo osoby z wykształceniem zawodowym bądź średnim, a nie osby z wykształceniem wyższym.
3. W artykule tym pada stwierdzenie, że nie ma baru w Anglii, w ktorym nie pracowałby Polak. Autor artykułu chyba nie widział Anglii na oczy.
4. W a\rtykule pisze, że liczba wyjazdów nadal nie maleje. Tymczasem patrzac na swoich rówieśników, to widze, że o ile w rocznikach 1982-1986 zakres emigracji był spory, to w rocznikach 1988-1989 jest on wprost marginalny.
5. Rozważa pracę za granicą zawsze wiecej osób niż wyjeżdźa. Istnieje ostry dysonans między chcieć a zdecydować się. To, że 30 procent Polaków mogłoby pracować za granicą jest i tak pozytywem wobec faktu, że na Litwie odsetek chcących wyjechać sięga 60 procent
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/prawie;60;procent;litwinow;mysli;o;emigracji,43,0,585515.html
6. Pseudoprognoza demograficzna na poziomie 27 milionów w 2052 jest śmiechu warta. Część Polek wróci z emigracji, część zostanie zastąpiona przez Ukrainki i Azjatki w niedługiej przyszłości (może też Arabki - będą miały meczet w Warszawie).
PiS, którego zaszła tragedia, jeżeli chodzi o liczbę ofiar w katastrofie samolotu, powinien zastanowić się nad reputacją Gazety Finansowej, która w trakcie żałoby narodowej pisze gebelsowskie kłamstwa na temat migracji i polskiej gospodarki. Alians z taką prasą nie jest zbyt patriotyczny, jest antypatriotyczny.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)