0 obserwujących
181 notek
94k odsłony
  1050   0

Drzewa i ekologia

Czy uwierzyłby ktoś, gdybym napisał, że w Europie i w USA elektrownie węglowe są przerabiane na elektrownie zasilane drewnem, i że lasy są wycinane w USA i Kanadzie, by pozyskać drewno do spalania? Transportuje się to amerykańskie drewno  przez ocean do Europy i spala wytwarzając energię elektryczną.

A jednak to jest prawda, taka jest rzeczywistość. Proceder ten trwa z powodu "zielonych" regulacji mających, oczywiście, chronić naszą planetę przed przegrzaniem. Za te regulacje odpowiedzialni są ci pseudoekolodzy związani z agecją ONZ nazywającą się Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC). W r. 1996 głupki z IPCC opublikowały pseudonaukowe opracowanie pt. Greenhouse Gas Inventory, w którym stworzyli koncepcję "węglowej neutralności" drewna. Ludzie ci wymyślili, że drzewa w okreśie wzrostu absorbują tyle CO2, ile później jest uwalniane w trakcie spalania drewna. Dlatego parlamenty wielu państw wprowadziły zachęty finansowe dla biznesu do spalania drewna zamiast węgla.

Nawiasem, węgiel też pochodzi z drewna, tylko proces przekształcania tego drewna w węgiel trwał miliony lat. Przy odrobinie dobrej woli również węgiel można uznać za "węglowo neutralny".

W przeliczeniu na jednostkę energii, drewno jest znacznie mniej wydajne niż węgiel. Jest to oczywiste dla każdego, kto skończył podstawówkę, ale dla nieprzekonanych mogę podać dwa przykłady badań naukowych, wykazujących, że do wytworzenia jednostki energii należy spalić ponad dwa razy więcej drewna niż węgla:
USA - http://www.epa.gov/etv/pubs/600etv07042.pdf
UK - http://www.publications.parliament.uk/pa/ld200708/ldselect/ldeconaf/195/19502.htm

Oczywiste jest też, że w przeliczeniu na jednostkę masy, spalane drewno emituje więcej CO2 niż węgiel (według analiz, od 50 do 85% więcej).

Przepisy powodujące nieracjonalne działanie wielkiego biznesu i niszczenie lasów zostały wprowadzone do praw krajowych przez wiele parlamentów. Politycy ponaglani przez rozhisteryzowane media najpierw działają, potem myślą.

W r. 2011 Europejska Agencja Ochrony Środowiska przyznała, że doszło do "poważnego błędu" przy liczeniu gazów cieplarnianych w przypadku drewna - bo nie policzono, ile CO2 zostałoby wchłoniętych przez wycinane na opał drzewa, gdyby pozwolono im nadal rosnąć (ha ha ha, kogo oni tam zatrudniają!!!).

Ponad 3 lata temu wspomniałem o tym procederze (przerabiana elektrowni węglowych na opalane drewnem) w notce:
http://sapiens.salon24.pl/548051,zielona-rzeczywistosc-czyli-ubostwo-w-niemczech
i sądziłem, że już tę sprawę załatwiono, że wycofano się z "błedów i wypaczeń".

Ależ skąd. Największa elektrownia w Wielkiej Brytanii, będąca drugą największą elektrownią w Europie Zachodniej i trzecią w Europie - Drax Power Station - prawie już zakończyła konwersję trzeciego bloku (czy jak to się nazywa) na zasilanie drewnem. A w grudniu ub. r. Europejska Komisja ds. Konkurencji zatwierdziła dotacje rządu Wielkiej Brytanii na konwersję tego trzeciego bloku. Na konwersję tych dwóch wcześniejszych bloków też złożyli się podatnicy.
https://en.wikipedia.org/wiki/Drax_power_station#Biomass

Nie bez powodu drewno nigdy wcześniej w historii ludzkości nie było znaczącym paliwem służącym do wytwarzania energii elektrycznej. Już pierwsza elektrownia wybudowana w Nowym Jorku według planów Tomasza Edisona była zasilana węglem. Konwersja z węgla na drewno nie jest "powrotem do przeszłości". Jest zmianą na paliwo, które było uważane za "gorsze" w początkach ery elektryczności. Żyjemy w erze postępującej głupoty.

image



Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka