S24 huczy od setek roznych scenariuszy przebiegu tragedii smolenskiej. Musze przyznac, ze czesc z nich jest nawet interesujaca a niektore przekonywajace. Wszystkie one maja jednak pewien zasadniczy feler: nie dowodza niczego bo w znacznej czesci opieraja sie na zalozeniach i przypuszczeniach, ktore nie maja oparcia w dowodach (z racji braku jakichkolwiek rzeczowych i pewnych informacji z MAK).
Wydaje mi sie, ze istnieje sposob na sfalsyfikowanie oficjalnej wersji przebiegu wydarzen w Smolensku. Trzeba naukowo udowodnic, ze "oficjalna wersja" ktora propaguja media nie mogla miec miejsca bo nie pozwalaja na to prawa fizyki...
Od samego poczatku frapowala mnie kwestia kolizji z brzoza i ladowanie na plecach. Przeszukalem internet i znalazlem opis takiego oto wypadku: kirgiski TU 154 w trakcie startu na lotnisku w Bikszeku zderzyl sie z C130. W efekcie czego utracil 2,5 m skrzydla, mimo to kontynowal manewr, wystartowal, zrobil nalot i wyladowal szczesliwie. Zadnej katastrofy, zadnych ofiar. www.vz.ru/society/2006/9/27/50502.html
W Smolensku nasza Tutka utracila ok. 4m skrzydla w efekcie czego rozbila sie ladujac na plecach. To ma jakoby tlumaczyc ogrom zniszczen kadluba...
Czy Wy rowniez widzicie tutaj pewien problem: w Kirgistanie samolot fruwa sobie spokojnie startujac i ladujac majac uszkodzone skrzydlo, w Smolensku ten model samolotu z nieco wiekszymi uszkodzeniami robija sie w drobny pyl. Cos mi tu nie pasuje...
Dlatego zwracam sie do osob prawdziwie inteligentnych, ktore potrafia dokonac analizy i wyliczen czy w ogole mozliwe jest takie zachowanie sie samolotu TU 154 jak to opisano w "wersji oficjalnej"? Przeciez Tu 154 to nie mysliwiec albo samolot sportowy.
Czy przy takim uszkodzeniu skrzydla roznica sil nosnych na obu skrzydlach jest wystarczajaco wielka, zeby przy danej predkosci i na danym odcinku odwocic samolot na plecy?
Za wszelka pomoc z gory Wam dziekuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)