139 obserwujących
420 notek
861k odsłon
  2775   0

Małostkowość Pana Prezydenta

Burza w szklance patriotycznej wody, czy generał Wojciech Jaruzelski, były prezydent Rzeczypospolitej, powinien był zostać zaproszony przez aktualnego prezydenta Rzeczypospolitej, Bronisława Komorowskiego, w skład delegacji udającej się do progów apostolskich na uroczystość wyniesienia na ołtarze Największego z Polaków, a przynajmniej największego zaraz po towarzyszu Wiktorze, socjaliście, lewackim terroryście, do tego apostacie od św. wiary katolickiej.

Już zacząłem nabierać dla teraźniejszego Pana Prezydenta pewnego uszanowania - a tu takie rozczarowanie, taki dyzgust. Panie Prezydencie, po co okazywać małostkowość, wręcz tchórzostwo, po co schodzić na poziom banalnego politykiera trzęsącego się o słupki popularności, elektoraty, targety, każdą decyzję rachującego na procenty poparcia, kombinacje partyjne, opinie w mediach. Pan jest następcą Gabriela Narutowicza, który jechał na zaprzysiężenie w otwartym powozie, pośród wycia i gróźb nacjonalistycznego motłochu, swą miłość Ojczyzny manifestującego obrzucaniem pierwszego Jej obywatela śniegiem i grożeniem mu laskami i kijami. Po uroczystości zaprzysiężenia Narutowicz, na sugestię powrotu inną drogą i pod silną eskortą, odrzekł: "pojadę tym samym powozem, tą samą trasą". Panie Prezydencie, Pan jest następcą Gabriela Narutowicza - to zobowiązuje.

Kwestia nie samego wystosowania, lub nie, zaproszenia dla Wojciecha Jaruzelskiego. Ale jeśli się zaprosiło Jaruzelskiego do Moskwy i Smoleńska, a potem na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to i na uroczystość beatyfikacji Jana Pawła II zaprosić go wypadało. To Jaruzelski był odpowiedni do doradzania w sprawach stosunków z Rosja, a dla stosunków z Watykanem i Kościołem Katolickim już nie jest odpowiedni? Tu wszak jego biegłość w materii i dobre kontakty są równie ważkie. Pomińmy już regulacje ustawowe o stosunkach Państwa z Kościołem z maja 1989 (m. in. utworzenie tzw. komisji majątkowej). Jaruzelski był świadkiem heroiczności cnót chrześcijańskich Jana Pawła II. Czy Pan, Panie Prezydencie, zaszczytu bycia świadkiem w procesie beatyfikacyjnym dostąpił?

Lubię to! Skomentuj79 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale