10 obserwujących
396 notek
492k odsłony
980 odsłon

Wybory 2019 r. - punktem zwrotnym w polskiej polityce na lata?

Wykop Skomentuj36

W dniu 13 października 2019 r. może się okazać, że Prawo i Sprawiedliwość nie tylko zdobędzie kontynuację swojej kadencji - może się okazać, że będzie też pierwszym polskim rządem z samodzielną większością uprawniającą do zmiany konstytucji.

Według doniesień medialnych nowy sondaż IBRIS daje partii rządzącej 44,3% a dla KO 24,3% głosów przy frekwencji mogącej wynieść 56,8%. To znacząco przybliża Jarosława Kaczyńskiego do szansy na zmianę polskiej konstytucji. Frekwencja byłaby większa niż w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2015 r., kiedy osiągnęła 50,92%. Wybory do Parlamentu Europejskiego z tego roku wyniosły 45,68% i jest to wynik zdecydowanie wyższy niż ten z 2014 r., gdy osiągnął 23,83%. Można w takim razie brać pod uwagę ewentualność, że wyborcy PiS będą cały czas zmobilizowani. Funkcjonujemy w narracji mówiącej o niekwestionowanym zwycięstwie partii Jarosława Kaczyńskiego. Jest w tym pewien element ryzyka, ponieważ faktycznie część wyborców może uznać, że ich ugrupowanie i tak zwycięży, co może się negatywnie przełożyć na wynik.


Są to jednak wybory, w których kwestie gospodarcze odgrywają dużą rolę, a jeszcze większą redystrybucja dochodowa. Postulat wyraźnego podniesienia pensji minimalnej mocno zaznaczył się w dyskusji publicznej. Jest to bardzo wyraźny przekaz polityczny - daliśmy wam pieniądze, damy jeszcze więcej. Oczywiście kozłem ofiarnym są tutaj przedsiębiorstwa, co może budzić różne emocje i obawy. I należy wątpić w to, że spora część społeczeństwa będzie się rozczulać nad losem przedsiębiorstw. Oni chcą tych pieniędzy, więcej, są w stanie za ten postulat dać PiS samodzielną większość. W przypadku niewywiązania się z obietnicy lub wyraźnego pogorszenia sytuacji na rynku pracy zwycięstwo w kolejnych wyborach będzie już tylko czystą mrzonką.


Politycy bardzo umiejętnie wykorzystują wieloletnie zaniedbania po stronie państwa i niechęć części społeczeństwa do pracodawców i wice versa. Jedni i drudzy nie darzą się zbytnio ciepłymi uczuciami, ponieważ stałym wątkiem polskiej transformacji są nierówności dochodowe. Można zająć różnorakie stanowisko, zarówno po jednej i po drugiej stronie. Najbardziej adekwatne jest podejście akcentujące naturę człowieka, która nigdy do końca nie jest zadowolona z posiadanego dochodu. Człowiek zawsze chce posiadać więcej i mając dużo, chce jeszcze więcej. Jest to jednak przyczynek do dyskusji, która wykracza poza ramy tego krótkiego artykułu. Ważne jest jednak rozważenie kwestii, czy żądania jednych i drugich przy obecnym natężeniu sporu politycznego nie rozsadzą, kiedyś systemu politycznego, w którym żyjemy. Jest to system permanentnych żądań i roszczeń. Zaspokojenie aspiracji jednych, skutkuje kolejnymi żądaniami po stronie następnych grup społecznych. To ogromne wyzwanie przed państwem i przedsiębiorcami, ponieważ wzrost dochodów jest korzystny a zarazem może niebezpiecznie napędzić inflację.


14 października być może PiS uzyska potężne narzędzie zmiany państwa. Będzie mogło przeprowadzić to, co dotychczas nikomu nie było dane w takim stopniu. Jeśli zaprzepaści ten moment, w polskiej polityce nie pojawi się już lepsza okazja. I nie chodzi tutaj akurat o tę partię, leczy decyzyjność polityczną w ogóle. Odwrócony został trend osłabiania państwa na rzecz sił, które jest niezwykle ciężko kontrolować. Powstaje jednak inne ważne pytanie - czy więcej na tym zyskamy, a może stracimy? I w efekcie będziemy żałować dania politykom tak wielkiej władzy.

Źródło

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wybory-parlamentarne-2019-sondaz-ibris-dla-onetu-pis-z-duza-przewaga/3ynrbxj

https://pl.wikipedia.org/wiki/Frekwencja_wyborcza



Wykop Skomentuj36
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka