306 obserwujących
1161 notek
3610k odsłon
2772 odsłony

Jak rząd ocalił naszą gospodarkę*

Wykop Skomentuj111

Wiadomo - mamy sytuację nadzwyczajną, groźną epidemię covid-19 na którą nie ma lekarstwa. Od początku wydawało się więc, że strategia przyjęta przez rząd ma sens.

Teraz mamy więcej danych i wyłania się właśnie taki obraz sytuacji. Po pierwsze, pandemia covid-19 jest groźna, a mogła być jednak katastrofalna. Niby 80% osób przechodzi ją bezobjawowo, niby diagnozowane jest więc jakieś 20% przypadków (ale trudno wierzyć Szwedom - gdzie wyrywkowe badania pokazały, że zainfekowane było 9/10 osób! - skoro ich rząd musi jakoś uzasadnić jakoś swoją zbrodniczą głupotę). Jednak łatwo policzyć że śmiertelność wśród zdiagnozowanych Szwedów wynosi ok. 11 procent, a w Polsce 3,5 procent.

Nie sposób więc odnieść wrażenia, że nie przesadziliśmy z obostrzeniami. Nigdy wcześniej tak niewiele poświęcono dla tak wielu. Co więcej, było to konieczne. Nie wystarczało wprowadzić (i nadal nie można tego zrobić!) nakaz SELEKTYWNEJ IZOLACJI - niech w domach zostaną seniorzy i przewlekle chorzy. Reszta nie mogłaby zupełnie normalnie funkcjonować, co potwierdza nauczka wyniesiona choćby z Wielkiej Brytanii.

Natomiast w tym momencie dzięki tarczy antykryzysowej mamy uratowane:

- usługi gastronomiczne - większość kafejek, pubów i restauracji;

- usługi hotelarskie i rekreacyjne - wiadomo, otworzy się spa, hotele, salony fitness, centra tenisowe i squasha, baseny i sauny etc. ;

- cała powiązana z tym branża turystyczna - biura podróży, przewodnicy, przewoźnicy, sprzątacze, recepcjoniści etc. jak również wypożyczalnie sprzętu;

- sektor usług konferencyjnych i branża muzyczna (organizacja koncertów, festiwali – nie ucierpią na tym nie tylko sami twórcy, którzy przeżyją ten okres bez występów, a nie tylko ze sprzedaży płyt);

- rynek wynajmu krótkoterminowego - niby jego szkoda najmniej, ale będzie nadal pracowało w tej branży sporo osób, w dodatku program rządowy oznacza ratunek dla szeregu podmiotów i zalanie rynku wynajmu długoterminowego nowymi mieszkaniami - ergo tanie mieszkanie dla każdego.

Za chwilę natomiast nastąpi rozkwit sektora budowlanego, bo wzrośnie popyt na mieszkania. Zacznie też się spirala koniunktury - zaczną przyjmować:

- korporacje z usług finansowych i B2B bo popyt na ich usługi dramatycznie wzrośnie;

- prywatne szkoły, przedszkola i żłobki - zatrudnieni przedstawiciele klasy średniej będą mieli jak opłacić czesne;

- banki i firmy ubezpieczeniowe – wróci wysoka ściągalność składek, niezagrożona spłata kredytów konsumpcyjnych i hipotecznych;

- budżetówka w tym urzędy (głównie w samorządach), a także oświata i szkolnictwo wyższe - wyższe wpływy do budżetu centralnego i samorządowego to wyższe dotacje dla poszczególnych podmiotów.

Nie zapomnijmy też o dodatkowych korzyściach społeczno-zdrowotnych. Ludzie zamknięci w domach nie szlajają się lupanarach, konflikty wcześniej rozładowywane poza domem rozładowują się na miejscu, znikają nałogi. Co więcej, planowane zabiegi i operacje nie są odkładane na nieokreśloną przyszłość - niewiele osób umrze zawał/wylew, których nie można było uniknąć, szastając się po szemranych terapiach.

Naprawdę, to był ostatni moment by nie wkroczyć na szaleńczą drogę epidemii prowadzącej na zatracenie. Jeśli w maju powoli odblokujemy CAŁĄ gospodarkę, to będziemy zbierać obfite plony. Czeka nas bowiem największy rozkwit gospodarczy za naszego życia (pomijam pokolenia, które przeżyły I rządy PiS).

*Ten post jest żywcem przepisany z postu niejakiego flamengisty pod tytułem „Jak rząd rozwalił naszą gospodarkę”. Zmieniłem tylko znaczenia niektórych wyrazów z negatywnych na pozytywne lub odwrotnie, rzadko frazy. Zajęło mi jakieś dziesięć minut. Wszystko po to, żeby pokazać, jak łatwo jest napisać stek głupstw, nie mając żadnego merytorycznego uzasadnienia.

Wykop Skomentuj111
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka