Do tej pory wszyscy postępowi myśliciele polityczni pocieszali swoich zwolenników, że nawet jak PiS nie zniknie ze sceny politycznej, to mogą spać spokojnie we własnych łóżkach, gdyż ta wraża partia nie ma za grosz zdolności koalicyjnej. W związku z tym, nawet gdyby osiągnęła znaczący wynik w wyborach, to nikt się z nią w parlamencie nie zaprzyjaźni do tego stopnia, żeby zaryzykować wspólne rządzenie.
Taka narracja skutecznie koiła nerwy dynamicznym biznesmenom przez dwa lata, a PiS egzystował z gębą pożeracza przystawek, co to żadnej nie przepuści. Z piątku na sobotę sytuacja uległa nagłej i niespodziewanej zmianie - PiS zdobyło skądeś zdolność koalicyjną. Oto wszędzie na nowo podniosły się głosy, że jest możliwa koalicja z partią braci Kaczyńskich, a Tusk jest nawet posądzany o chęć zostania wspólnikiem w zbrodniczym procederze, jakim były rządy PiS-u.
Proszę zwrócić uwagę na piękno tej frazy – „wspólnik Kaczyńskich”, co sugeruje, że bliźniacy z Żoliborza mają interesy, jak nie przymierzając bracia Corleone. Gazeta Wyborcza jak zwykle pierwsza zaalarmowała społeczeństwo, a przede wszystkim prostego człowieka, że Kaczyńscy znowu „gdzieś zwęszyli kasy pełne lub upatrzyły tłuste szuje cło jakieś grubsze na bawełnę”. Oczywiście Gazeta nie przemówiła tak pięknym językiem jak wyżej wzmiankowany poeta, ale też dowaliła Tuskowi zdrowo, przestrzegając, że wchodzi do spółki z ludźmi, którzy prześladowali i zastraszali, a nawet przypomina, jak to się skończyło dla Barbary Blidy.
Z kolei europoseł Wojciech Olejniczak upomina swoją macierzystą partię w kontekście jej sojuszu medialnego z PiS-em, żeby zawsze mówiła prawdę - „Uważam, że ludziom trzeba mówić prawdę(...) Trzeba mówić jasno i wyraźnie: "tak postąpiliśmy, taka jest sytuacja", bo przecież słuchacze słyszą i widzą". Moim zdaniem trzeba powiedzieć, że Olejniczak coraz bardziej upodabnia się do laleczki Barbie w wersji chłopięcej, również w kategorii wymowy.
A wracając do tematu, panika, jaką budzi w tzw salonie możliwość zawarcia przez jakąkolwiek siłę polityczną koalicji z PiS, jest bardzo krzepiąca dla zwolenników tej partii. W epoce manipulacji badaniami opinii publicznej, skandalicznej stronniczości postępowych mediów oraz wielokrotnie ponad miarę wyolbrzymionego znaczenia propagandy w wyborczej grze, obserwacja pewnych symptomów i zachowań kompleksu polityczno-medialnego może dać pojęcie o rozkładzie szans na politycznej scenie.
Z ostatnich gorączkowych reakcji wynika, że pisowczycy trzymają się mocno, a ich wrogowie mają bolesną świadomość tego faktu. Najtrudniejszy do zniesienia dla sił postępu jestem ja, czyli tak zwany twardy elektorat pisowski, który oscyluje wokół co najmniej dwudziestu pięciu procent i nie chce być mniejszy. Mimo godnych podziwu starań zjednoczenia politykierów i mediów, mimo śledztw, dochodzeń, komisji i procesów – trwam jak skała.
Bloger Rolex analizował dzisiaj różne możliwości wyborcze i napisał między innymi bardzo znamienne zdanie o części wyborców, którzy dwa lata temu głosowali na PO: „Czy ich zawód jest aż tak silny, by chcieć zrobić PO „na złość", czy ich „antypisizm" aż tak konsekwentny, że zostaną w domu ? ”.
Bez względu jednak na to, co zrobią, jeżeli wybiorą którąś z tych dwóch postaw(bo mogą oczywiście pozostać wierni hazardzistom), to beneficjentem tego będzie PiS. I to właśnie boleśnie uwiera oraz spędza sen z powiek admiratorom Platformy jako Przedmurza. PiS ze mną, czyli swoim twardym wyborcą ma tyle siły, że jest w pełni gotowy to wykorzystać w każdym momencie.
Jedno jest na razie pewne, że w opinii sił postępu, dzięki którym Platforma wybiła się na rządzenie, to jednak nie zdołała zapewnić bezpieczeństwa. Za wszystkimi przestrogami, ostrzeżeniami i upomnieniami kierowanymi przez zatrwożone elity III RP do Donalda Tuska kryje się niewypowiedziane pytanie, które zadawano bohaterowi filmu „Maratończyk” : Czy jest bezpiecznie ?
Otóż odpowiem tak - dopóki ja et consortes, czyli centrum twardego jądra elektoratu Kaczyńskich trwamy niczym wyspa normalności w oceanie propagandy sukcesu, to nie jest bezpiecznie. A my jesteśmy wieczni jak trawa.
http://wyborcza.pl/1,75968,7307224,Tusk_wspolnikiem_Kaczynskich_.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7307763,Olejniczak_o_koalicji_z_PiS__Wyborcy_nie_lubia__jak.html
http://hekatonchejres.salon24.pl/
Inne tematy w dziale Polityka