seaman seaman
475
BLOG

Co miał na myśli poseł Urbaniak ?!

seaman seaman Polityka Obserwuj notkę 33

Zabił mi klina poseł Jarosław Urbaniak, wschodząca gwiazda parlamentaryzmu śledczego z Platformy Obywatelskiej.  Rozumiem, że człowiek na takim ważnym przyczółku politycznym nie może wszystkiego tłumaczyć publiczności jak chłop krowie na rowie i musi posługiwać się skrótami myślowymi, logicznymi i wszelkimi innymi ogródkami. 

Wiadomo też , że ja, człowiek bez stanowiska i przydatnych koneksji mogę sobie dowolnie interpretować, co mi się żywnie podoba i żadnych konsekwencji z tego nie będzie.  Co innego wyżej wymieniony poseł, który jak coś pochopnie palnie albo niezręcznie ciśnie kamieniem, to rząd nawet może upaść, nie tylko on sam! Wszystkie te uwarunkowania doskonale pojmuję, jednak przyznam, że nigdy do żadnej osoby publicznej nie czułem takiego dystansu umysłowego, jaki dzieli mnie od posła Urbaniaka.

Przy czym wcale nie chodzi mi o jego błyskotliwą interpretację słynnego już zdania Mariusza Kamińskiego z punktu trzeciego równie słynnego pisma - „brak zapisu, który w swych założeniach miał spowodować obniżenie opodatkowania wideoloterii".  Nie, bynajmniej nie pomniejszam ani nie neguję ważności tego zdania.

Wręcz przeciwnie, obserwując zapał z jakim podjęła trop wskazany przez posła Gazeta Wyborcza oraz sumienność egzegezy pisma byłego szefa CBA, ma ono szansę (to zdanie!) przejść do historii.  Chociaż nie wróżę mu kariery na miarę frazy wieszcza „A imię jego czterdzieści i cztery” - bo chociaż równie tajemniczo brzmi, to podejrzewam, że wyjaśnienie jest banalne, jak logika posła Urbaniaka.

Ja bowiem mam szkopuł z innym przesłaniem platformerskiej gwiazdy śledczej, które po prostu wpędza mnie w kompleksy.  Chodzi mi o to, że poseł Urbaniak, który tak przenikliwie i jednoznacznie ustalił intencję byłego szefa CBA: - „Kamiński chciał obniżenia podatków od wideoloterii" – zaraz potem stwierdził, że w związku z tym należy przesłuchać przed komisją śledczą adresata tego pisma, czyli Zbigniewa Wassermana.

I tu jest pies pogrzebany, bo ja tego skrótu logicznego pojąć nie jestem w stanie, a przecież mam ścisłe wykształcenie i logika nigdy mi nie doskwierała.  Tymczasem meandry, jakimi wędruje myśl poselska są dla mnie niedostępne, jak nie przymierzając jakiś Everest.  Ostatni raz się tak podle czułem, gdy pewien znakomity bloger połączył za pomocą skrótu myślowego umieralność na AIDS w Afryce z niechęcią Kościoła do kondomów.

I jeszcze żebym ja był osamotniony w tym prymitywnym myśleniu, że jak nie wiem, co gość miał na myśli, to należy właśnie gościa spytać, a nie jego rozmówcę.  Ale gdzie tam !  Oto Gazeta Wyborcza, która dokonuje egzegezy tekstów Kamińskiego na swoich łamach, poszła moim banalnym tropem i usiłowała skontaktować się z Kamińskim.  Wszystkie media trąbią, dlaczego w ogóle nie zaczęto prac komisji od przesłuchania Kamińskiego ?  Wasserman indagowany na tę kwestię odparł również, że należy pytać Kamińskiego. No po prostu nic prostszego niż go wezwać przed komisję i zapytać.

A Urbaniak mówi, że nie, trzeba zapytać Wassermana - „z powodu korespondencji z szefem CBA Wassermann powinien być przesłuchany przed komisją".  Mnie to męczy, bo ja nie chcę iść na łatwiznę i ustalać prawdy na podstawie opinii większości, jak w parlamencie, o nie !  Urbaniak może mieć rację wbrew wszystkim, ja tylko chciałbym wiedzieć, jak on do tego doszedł, że Wasserman wie lepiej od Kamińskiego, co miał na myśli Kamiński, gdy pisał do Wassermana.

Bo to musi być jakaś sztuczka logiczna, skoro Urbaniak, podobnie jak my wszyscy zdaje sobie sprawę, że wezwanie najpierw Kamińskiego czy najpierw Wassermana, to jednakowa fatyga.  A przecież prawdopodobieństwo, że Kamiński wie lepiej od Wassermana, co myślał, gdy do tegoż Wassermana pisał, jest znacznie większe, niż prawdopodobieństwo, że Wasserman...etc, etc.

Owszem, jest możliwość, że Kamiński nie wie, co pisze, co myśli, a może nawet w ogóle nie myśli. Ale przecież w takim przypadku nawet Wasserman nie pomoże. No więc moja konkluzja jest taka, że koniecznie trzeba przesłuchać Urbaniaka, chociaż niekoniecznie przed komisją śledczą.


 

http://wyborcza.pl/1,75248,7345081,CBA__Kaminski_i_wideoloterie.html

seaman
O mnie seaman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka