seaman seaman
183
BLOG

Był czas przywyknąć, panie wicepremierze

seaman seaman Polityka Obserwuj notkę 8

Waldemar Pawlak zadaje naiwne(a może retoryczne ?) pytanie, czy premier Donald Tusk wiedział, że parlamentarzyści PO zanegowali w parlamencie jego własne ustalenia o dochodzeniu praw w sprawie opcji walutowych.  Wicepremiera, jeśli pytał poważnie, tłumaczy jedynie pora, w której takie pytanie sformułował, czyli godzina 01.26 – to naprawdę wiele wyjaśnia, przynajmniej mnie, któremu jeszcze w życiu nie udało się obejrzeć filmu po północy.

Co do meritum kwestii Waldemara Pawlaka, to każdy widzi, że to nie ma najmniejszego znaczenia, czy premier wiedział albo czy nie wiedział.  Jeśli bowiem chodzi o polityczny marketing, to Donald Tusk zna więcej sztuczek niż cygańska wróżka i w każdej chwili może podać wiarygodny dla swojego elektoratu powód, dla którego czegoś tam nie wiedział, albo dlaczego zmienił zdanie, albo dlaczego wiedział ale nie powiedział koalicjantowi.

A czy Waldemar Pawlak da sobie głowę uciąć, że premier wiedział, co mówi, gdy obiecywał przedsiębiorcom możliwość dochodzenia praw ?  A czy Donald Tusk wyjaśnił kiedykolwiek, co wiedział w marcu ubiegłego roku, gdy podawał 2011 rok, jako termin wejścia do strefy euro ?  Idąc tym tropem dalej - co wiedział premier, gdy podawał potem kolejne terminy przyjęcia euro – a przypomnę, że ostatni wymyślił kilka dni temu na rok 2015, mimo że jeszcze we wrześniu chyba przyrzekał, że już nie będzie się w sprawie terminu wychylał.

Naprawdę, nie ma najmniejszego merytorycznego znaczenia, czy premier coś wiedział lub nie wiedział. Przykładowo, w lipcu tego roku Donald Tusk obiecał, że " ze stuprocentową pewnością mogę powiedzieć, że nie będzie podwyżki podatków w 2010 roku".  Powtórzę – w lipcu bieżącego roku ze stuprocentową pewnością mówi o roku przyszłym !  I co ?  I nic, na nikim to nie zrobiło specjalnego wrażenia, co najwyżej niektórzy zaczęli się zastanawiać, jak on z tego wybrnie – przy czym największą przychylność zdobyła hipoteza, że Platforma zmieni definicję podatku.

A kto pamięta ten spiżowy ton w głosie obecnego premiera, gdy w kwietniu roku 2005 jako pretendent do prezydentury tokował :  "Nie ma dyskusji, jeśli Platforma wygra wybory, będzie podatek liniowy, czy się komuś podoba czy nie”.  A tuż po wygranych wyborach równie stanowczo zapewnił, że  "nie ma możliwości odejścia od podatku liniowego. On był, jest i będzie fundamentem Platformy Obywatelskiej”.  Tylko czekać, a premier znowu „zapoda” temat podatku liniowego , bo to jest jeden z cykli przyrodniczych Platformy, podobnie jak autostrady, powszechny internet oraz okręgi jednomandatowe.

To wszystko o czymś świadczy i dziwię się, że Waldemar Pawlak takie pytania zadaje.  Uznaję, że to jakaś gierka polityczna lub podszczypywanie koalicjanta, bo co jak co, ale na kokieta wicepremier nie wygląda. Wicepremierowi Pawlakowi przypomnę cytat z filmowego Pawlaka, który w takich przypadkach używał grepsu "był czas przywyknąć".  Powoli też trzeba będzie się przyzwyczajać, że jakość kolejnych zapowiadanych przez Tuska "przełomów" w różnych dziedzinach będzie coraz gorsza, bo wyczerpują się co atrakcyjniejsze konteksty.

Już teraz jest siermiężnie, bo czasami wydaje się, że premier ma dobry dzień, gdy pamięta wieczorem, co obiecywał rano.  Wydaje się jednak, że kto jak kto, ale Waldemar Pawlak wie doskonale, że za pomocą marketingu można trochę porządzić, ale na słupkach sondażowych usiedzieć dłużej nie sposób.

http://pawlak.salon24.pl/144917,czy-premier-wiedzial 

http://www.rp.pl/artykul/9211,404748_Tusk__Euro_w_2015_roku.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6857192,Tusk__Nie_bedzie_podwyzki_podatkow_w_przyszlym_roku.html

http://www.youtube.com/watch?v=qxNhcZVYrKk


 

seaman
O mnie seaman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka