Poseł Palikot (ten od Popierania Zaparcia), przemalował się na obrońcę krzyża. Zdjęcie krucyfiksu i wysyłanie biskupów na dietę to w zamyśle posła „nie atak na krzyż, a obrona krzyża przed Kaczyńskim”. Palikot wdepnął więc w intelektualnej ekwilibrystyce na dobre. Pozostaje ubolewać, że jednak nie za głęboko. Osobiście ukułem własną teorię. Przebiegły Jezus z tej racji, że był prorokiem i widział naprzód, dawno temu wymyślił, że da się skazać za Barabasza, a potem przybić do krzyża, żeby Kaczyński miał pretekst do obrony symbolu jego kaźni w budynku na Wiejskiej. Brzmi sensownie. A jak nie, to zawsze przecież można o to Jezusa oskarżyć. Po Kaczyńskim zaś można się takich knowań spodziewać. Wykrywa spiski z mocą wsteczną (i niekoniecznie aż dwa tysiące lat do tyłu).
W mądrości Palikota zgłębić się nie sposób na raz (przynajmniej nie przed kilkoma „pierwszymi” i jednym „karniaku”). Z konferencji prasowej Ruchu Poparcia dowiedziałem się, że krzyż nie może wisieć w Sejmie, bo godło narodowe nie znajduje się w kościołach, więc ma być po równo. Czy to mas sens? Żachnąłem się. Tak nie przymierzając, w goście nie idzie się z papierem rolkowym i o pełnym żołądku. I nie robi się na podjęciu rzeczy, których gospodarz sobie nie życzy. O tym mówi kindersztuba, nic więcej. Nie inaczej jest w tym przypadku. Najwyraźniej w rozumieniu Ludzi w Ruchu coś się w kwestii dobrego wychowania zmieniło. Sejm nie ma być publicznym miejscem reprezentującym wszystkich Polaków, tylko domem publicznym (i to bez Boga) o nieokreślonej reprezentacji.
A tak adwocem, to trudno mi się z argumentacją odrzucającą istnienie Boga (w wersji Palikot 2.0) zgodzić. Dowód przeprowadzić można z łatwością z wykorzystaniem przeglądarki internetowej. U mnie do uproszczenia duchowych rozterek przyczynił się kolega, podrzucając link’a do piosenki wykonywanej przez francuską wokalistkę – Alizee. Po skończonym seansie dwóch rzeczy nie jest się w stanie opanować: wygasającego sceptycyzmu w istnienie Boga oraz dokrewnego wydzielania hormonów (z żalem stwierdzam, że to drugie jednak przeważa). U Palikota pewnie Alizee jeszcze nie słuchali (a jeśli już to prędzej w wariancie: „this porn has a good soundtrack”). Korsykanka jest nad Sekwaną dobrem narodowym. Nawet gdyby śpiewała w języku francuskim coś a’la „głosowałam na Palikota”, to i tę herezję uśmierzyłbym w ten, czy inny sposób. To u nich. A u nas wyczucie smaku jest jakby bardziej zachowawcze, a ludzie gnuśni. Wzorce piękna wyznaczają (od wczoraj) marszałkczynie: Ewa Kopacz i (nie mniej urodziwa) Wanda Nowicka. Naród zdecydował, causa finita. Skoro „aniołki prezesa” są passe, to mamy co mamy – pewnie żabojady nam teraz zazdroszczą!
Krzyż, Sejm, Alizee… Temat obszerny, pewnie już w zaciszach katedralnych gabinetów powstają rozprawy naukowe w stosownym temacie. W artykule „Rozdział mózgu od Palikota, czyli wszystkie kłamstwa Janusza P.”, pisałem o lubelskim (p)ośle z Biłgoraja, że ten „stał się owym gumowym atrybutem, trzymanym kiedyś w ręku, który dzisiaj symbolizuje przedłużenie jurysdykcji Donada Tuska w Sejmie”. Widać już, że jest to przedłużenie o gabarytach korniszona. Organ sowicie zmniejszony, w porównaniu z tym, z pamiętnej konferencji prasowej (wtedy w wydaniu plastikowym). I bardziej pasujący do lwa z małą grzywą, który głośniej ryczeć musi.
Wczoraj agencje światowe podały, że rosyjsko – niemiecki pakt o nieagresji obrodził w dostawy gazu północną rurą. W Polsce tematu nie przemilczano, ale ustąpić musiał palmy pierwszeństwa śmierci Hanki od Kartonów. Dzisiaj wrócił Janusz od Krzyża. Nie wiem, czy Władimir Władymirowicz zgodziłby na swoisty deal i za cenę zmniejszenia przepustowości „gazrury” odebrałby w zamian pielgrzymkę kilku rodzimych posłów (idących z sejmowym krzyżem na przedzie). Raczej nie. A uzasadnienie rekuzy wychodziłoby zapewne z innych pozycji, niż u antykościelnych fundamentalistów. Nie to, żeby nie chciał u siebie Putin rozdziału kościoła od państwa. Zwyczajnie, w świece dupereli wie rosyjski premier o co kaman, gdy chodzi o narodowe interesy. Nie prawi bajek i prawideł. Te zostawia nam.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)