O ile jeszcze w poniedziałek, przez chwilę, mogłam wierzyć, że wystąpienie pani Krzywonos było faktycznie spontaniczne ( choć przeczył temu obraz tej pani głaszczącej po ramieniu Tuska i mizdrzenie sie do niego i Komorowskiego), o tyle teraz już jestem przekonana, że to ciąg dalszy walenia w J. Kaczyńskiego jak w bęben.
Pani Krzywonos rozkręciła się na dobre, poczuła wiatr w żagle. Trzeci dzień jej " gwiazdorstwa".
Panią Henię oburza, że Kaczyński nie przeprosił za slowa o ZOMO.
A nie rażą jej przypadkiem wypowiedzi Palikota, Niesiołowskiego czy Wałęsy o Prezydencie Lechu Kaczyńskim?
Jestem ciekawa ilu faktycznie ludzi widzi wydarzania tak jak ja, czy to ja jestem taka zaślepiona, czy inni dają się tak koszmarnie ogłupiać.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)