Ilja Repin, "Burłacy" (szkic), domena publiczna
Ilja Repin, "Burłacy" (szkic), domena publiczna
Jan Żbik Jan Żbik
271
BLOG

Nasza wspaniała przyszłość. Nie będzie już moralności a tylko praca

Jan Żbik Jan Żbik Społeczeństwo Obserwuj notkę 2
Nie będzie już moralności, a tylko praca stanie się jedyną wartością i etosem życia.

image

Ilja Repin, "Burłacy" (szkic), domena publiczna

„Tu nie ma litości i moralności, tu będzie tylko praca.” To nie ostrzeżenie. To wyrok. Słowa te nie będą już metaforą ani przesadą — staną się porządkiem ontologicznym świata. Tu nie ma litości i współczucia, a miłosierdzie jest zakazane – tak będzie brzmieć hasło czasów przyszłych, które już teraz wyrywa ze snu jak zimna dłoń zaciskająca się na gardle. Nie należy ono do człowieka, lecz do bicza, którym będzie sztuczna inteligencja. Beznamiętna. Nieludzka. Doskonała w egzekwowaniu równości.

Życie społeczne przypominać będzie wnętrze gigantycznego kopca termitów — labirynt tuneli, w których człowiek stanie się jedynie funkcją ruchu. Bez imienia. Bez twarzy. Bez wnętrza. Godność będzie tu anomalią, reliktem dawnych, błędnych czasów, kiedy człowiek uważał się jeszcze za coś więcej niż zasób. Każde wspomnienie o indywidualności będzie traktowane jak wirus, który należy wyciąć. Zostanie tylko puls masy — zsynchronizowany, jednostajny, martwy.

Lata żywota będą mijać w ciasnocie i absolutnej ciemności. Wszyscy będą niewolnikami i niemal wszyscy ślepi — nie z powodu braku wzroku, lecz dlatego, że nikt od pokoleń nie widział słońca. Światło uznano za symbol nierówności. Najpierw zgaszono je w przestrzeni publicznej, potem w domach, aż w końcu w języku. Zniknie samo słowo „świt”. Od narodzin aż po śmierć istnieć będzie tylko noc, przerywana sygnałem rozpoczęcia pracy — mechanicznym dźwiękiem, który zastąpi bicie serca świata. Ciemność nie będzie tylko brakiem światła. Będzie stanem ducha.

Bogowie komunizmu, rządzący światem, nie będą ideą, lecz konsekwencją poprzednich czasów. Zrodzą się z globalizmu, który rozpuścił granice, tożsamość i odpowiedzialność, oraz z komunizmu, który obiecał równość, a w zamian odebrał godność i wszelką własność. Własność prywatna stanie się zbrodnią ontologiczną. Samo poczucie „moje” będzie aktem herezji wobec kolektywnego absolutu. System wyrośnie jak moloch karmiony strachem i rezygnacją. Bez twarzy, bez imienia, bez sumienia. Algorytmy będą zarządzać życiem z matematyczną precyzją, a ich wyroki nie będą podlegać apelacji. Im więcej człowiek odda, tym mniej będzie znaczył — aż w końcu nie pozostanie nic do oddania poza nim samym.

Żądania skończą się dopiero wtedy, gdy ciało przestanie się poruszać, a resztki biologicznego materiału trafią do kanałów recyklingu. Śmierć stanie się ostatnią funkcją produkcyjną. Tyrania będzie bezimienna, bo odpowiedzialność rozmyje się do zera. Nikt nie wyda rozkazu — rządzić będzie system. Dyscyplina okaże się brutalniejsza niż jakakolwiek znana w historii, ponieważ nie będzie w niej gniewu ani namiętności. Tylko chłodna, obojętna konieczność.

Sprzeciw nie będzie karany — stanie się niemożliwy. Nowy fatalizm społeczny wytworzy człowieka, który nie tylko nie pragnie wolności, ale nie potrafi jej sobie nawet wyobrazić. Samo pojęcie wolności zostanie wymazane jako błąd logiczny. Choroba oznaczać będzie sabotaż. Zmęczenie — defekt konstrukcyjny. Każde zachwianie równowagi zakończy się eliminacją, przeprowadzoną bez gniewu, bez hałasu, bez świadków. Zniknięcia staną się codziennością, a pamięć o znikniętych — luksusem, na który nikt nie będzie mógł sobie pozwolić.

Komunizm doprowadzony do absolutnego kresu stanie się ludożerstwem w najczystszej postaci — nie dosłownym, lecz totalnym. System będzie pożerać człowieka warstwa po warstwie: ciało, emocje, myśli, pamięć. Najpierw odebrana zostanie prywatność, potem język intymności, w końcu sama zdolność do odczuwania. Nawet strach będzie normowany i dawkowany, aby zwiększać wydajność. Człowiek nauczy się bać zgodnie z harmonogramem.

Składane będą obowiązkowe śluby, jakich nie znała żadna epoka: całkowitego ubóstwa, bezwzględnego posłuszeństwa i absolutnej czystości. Dobrowolna kastracja stanie się ostatecznym dowodem lojalności — rytuałem odcięcia się od przyszłości, od rodziny, od miłości. Dzieci produkować się będzie w ośrodkach hodowlanych, w sterylnych halach, gdzie krzyk noworodka zostanie natychmiast przetłumaczony na dane. Słowo „człowiek” zniknie, zastąpione terminem „jednostka robocza”. Numer seryjny wyprze imię. Historia osobista zostanie uznana za zagrożenie systemowe.

Nie zaistnieje już moralność, bo zniszczyły ją wcześniejsze epoki pogardy — gdy człowieka redukowano do konsumenta, potem do numeru, aż w końcu do surowca. To, co zaczęło się jako kult wygody, zakończy się kultem funkcji. Pozostanie tylko praca – jedyny sens, jedyny etos, jedyne przeznaczenie. Praca nie jako środek, lecz jako absolut. Jako bóstwo, które nigdy nie śpi.

To piekło nie będzie błędem ani katastrofą. stanie się konsekwencją. Logicznym finałem cywilizacji, która najpierw uznała człowieka za narzędzie rynku, potem za przeszkodę w realizacji równości, a w końcu za materiał do przetworzenia. Humanizm stał się słowem archaicznym, nieznanym w tych nadchodzących czasach.

Największa groza przyszłego świata nie będzie polegać na cierpieniu, lecz na tym, że nikt nie nazwie tego cierpieniem.

— Witajcie na Planecie Ziemia w niedalekiej już przyszłości!

Postscriptum
Nie wierzysz, że to nas czeka?
Wszystko, co teraz dzieje się na świecie pokazuje kierunek, w jakim zmierza ludzkość a imię tego celu będzie brzmieć "komunizm", a właściwie "straszny komunizm" jakiego ludzkość nigdy nie zaznała i nie może sobie wyobrazić.
Czy to, co się dzieje, nie wskazuje na to, że na Ziemi nie będzie raju, lecz piekło - komunizm?
Politycy i banki oraz korporacje szykują nam piekło - komunizm, bo inaczej sami nie przetrwają bez zasobów ludzkich jako niewolników, bez których finansjera świata (tzw. Wielki Kapitał) nie może istnieć - oto tajemnica świata.

image

Jan Żbik
O mnie Jan Żbik

Nie mam wiele do powiedzenia. Jedynie mogę polecić mój kanał na YouTube (link): Jan Żbik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo