Nie lubię Wojewódzkiego. Inteligencja minęła się z dojrzałością i refleksją. W jego wynurzeniach hula pustka. Ale przyznam, że nie rozumiem zmasowanego ataku krytyki i oburzenia za radiowy występ" wszyscy jesteśmy trynkiewiczami". Przecież od tygodni Trynkiewicz, jak przedtem "mama Madzi" stał się "maskotką" mediów, napędzającą nakłady i oglądalność. Wykorzystany cynicznie przez redaktorów naczelnych i wydawców. Czy jest jedynym zbrodniarzem, pedofilem w Polsce, który wyszedł na wolność po odsiedzeniu wyroku? Jasne, że nie. Ale to na nim skupiła sie uwaga mediów. Efekt? Histeria. I groteska. Potężny aparat państwowy, który nie radzi sobie z oczywistym zbrodniarzem, teraz zatrudniony został do ochrony mordercy, w obawie przed linczem. To media "wylansowały" Trynkiewicza. Wszystkie. I te poważne i te adresowane do prostego umysłu. Wojewódzki , tym razem słusznie, wytknął nam wszystkim ( i mediom i ich odbiorcom), że stało się absurdalnego i powiedział to swoim językiem. Ten jeden jedyny raz muszę przyznać Wojewódzkiemu rację.
337
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)