Bladym świtem, moje lokalne medium zakwękoliło, że nauczycielów będzie zwalniał nam NIŻ. Czym prędzej wskoczyłem w wyjściowe na gumno drewniaki i wybiegłwszy przed obejście, przysiadłem na przyzbach, na babach. Ciepło już się robiło mnie w kościach. Błękit bełtał się bezchmurny nad głową, jasny i przeczysty, a nijakiego NIŻU - ni chuchu. Tylko koguty prostowały gnaty, wyjąc na raty.
Żaden mnie NIŻ nie będzie gogów zwalniał - klnę się na tatkową kłonicę; wszak my z tatulem nie po to tyla szkół nabudowali na Tysiąclecie, aby je teraz na burdele sposobić, a sprzedawać !
NO PASARAN, tuskolce !
Te, co to za onym NIŻEM pochowane, ukryte, ryjące pod edukacją naszą, same niech się zwolnią, niecnoty. I do łopaty mnie, do widłów gnojnych ! A już tak między NAMI : po cholerę nam gimnazja ?



Komentarze
Pokaż komentarze (17)