Pewien ktoś napisał jakiś czas temu ,że " skoro Amerykanie chcą , abyśmy poszli na wojnę z "państwem islamskim " , obiecajmy im wysłanie w rejon walk naszego lotniskowca i paru korwet rakietowych . Oczywiście , jak tylko zwodujemy je na Zalewie Zegrzyńskim ".
Te święte słowa w imieniu strony chędożonej , stronie chędożącej , przypieczętował karminowemi usty , pewien inny ktoś , zdaje się - sublokator muzeum Piłsudskiego w Belwederze , któremu wypsło się , że mianowicie , chociaż głupawo wygląda, to nie aż tak , aby gdziekolwiek wybierać się - za dokładne nie wiadomo co.
W ten sposób mit spolegliwego , usłużnego , środkowoeuropejskiego mocarstwa , rozesłał się po jałowej glebie i stosunki polsko-amerykańskie , przyjacielskie - a jakże - i viceversalne , pokazały w zawieszeniu trochę niezbyt jasnym. Czy stróż żyrandoli raczy zdanie zmienić ? To pewnie , jak zwykle zależy od okoliczności , czyli od tego , co nam każe Berlin.
No , chyba , że sprawią Jankesi , aby Żabojadowie wymowni dali nam ichnie, cholerne Mistrale , a nie dzikim Ruskim. Wtedy... ? Może znów rzucimy się walczyć za wolność waszą , naszą i amerykański bilon. Niestety , na tę chwilę prawda ma gorzki posmak : generał Pułaski zginął , gienierał Kostiuszenka , zdaje się , także nie żyje , zatem jankeskiego doopska nie ma już kto chronić , bronić , osłaniać i swoje nadstawiać. Za słodycz obietnic. I wydymanie na koniec.
Może dzieło podejmą Chińczykowie wymowni , co to trzymają się mocno. W imię zbliżenia stosunków i wspólnej, przyszłej wyprawy na Marsa, czego większość z nas raczej nie doczeka , albowiem czasy są nerowowe i mocno niepewne.
Zatem dla treningu , wpierw przywalmy w Marsylię ?
................... ....................... ....................
Z PRZEDOSTATNIEJ CHWILI
Pewien świerszczyk codzienny , z którego wieści czerpią krajowi ludkowie , doniósł-był właśnie , jakoby Johnny Godson , już po Nowym Roku , do PSL-u bardzo rad przystanie , bo szalenie mu pasi linia stronnictwa . Zatem jest mu z partią eleganckich chłopów nadzwyczaj po drodze , przemierzając Piotrkowską. A to znaczy tylko ,że go namówiłem. Tak , że krok po kroku , jako lokomotywa ludowców , może zechcieć czegoś znacznie więcej , stając się pierwszym w historii naszego bantustanu , ciemnolicym prezydentem RP. Na razie jednak , klub PSL zyska wraz z nim, imponującą liczbę 37 szabelek i koniczynek.
http://blog.wirtualnemedia.pl/adam-kadmon/post/szanowny-panie-godson
Wszstkie dzwony , bijta !


Komentarze
Pokaż komentarze (7)