Kompletnie oszaleli , zwariowali od sytości i dobrobytu. W odlotowym trasie , niczym przysłowiowe lemingi, powyłazili na ulice , by bronić w obliczu nieuchronnej opresji , idei społeczeństwa otwartego.
A ja skromnie zapytam : czy oni , w swojej masie, czy ich liderzy , wpadli na moment po rozum do pustych , niemieckich łbów , by zapytać , jak bardzo TURBANOIDZI otwarci są na nich ? Czy życzą sobie, czy akceptują, czy tolerować będą sąsiedztwo kulturalnych , cywilizowanych europejskich Niemców obok swoich siedlisk, meczetów, medres , klubów, subkultury ? W czym kryje się metoda tego szaleństwa ?
Przecież nawet ich własna ( i nasza ?) , germańska Mutti Angela, orzekła krach społeczeństwa multi-kulti.
Czy tym durniom zza Odry i Nysy mało tego, że taka Marsylia francuska, macierz MARSYLIANKI , tylko czeka, by ogłosić ją strefą wolną od dominacji giaura ? Do czego to doprowadza, właśnie zdążamy się przyzwyczajać, na przykładzie zamachu w Paryżu. Więc tak ma wyglądać społeczeństwo otwarte. Otwarte na gwałt, przemoc, rozlew krwi gospodarzy , absolutny brak poszanowania dla kultury, obyczajów i zasad dotąd rządzących światem NASZEJ Europy.
Już mamy się witać z Euroarabią, szariatem, hallalem, obrzynaniem głów ; dzięki wam, o Niemcowie szlachetni.
Więc ja nieskromnie zawołam o pierwszy na Starym Kontynencie - Kongres Tożsamości Kulturowej. I jego CREDO , i nowy katechzm, nim stanie się bardziej tragicznie , niż to sobie jesteśmy w stanie wyobrazić.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)