Pierwej zeznam , że trudno tutaj być blogerem niezależnym , któremu równie daleko do obu rozgrywających band w piaskownicy porosłej trawką zieloną. Niemal zawsze, pod którymś z moich zapisków pojawić się może troll oddelegowny na odcinek, zatem troll dyżurny. I ad presonam , próbujący obrobić mi rzyć. Nie pomaga, gdy co pewien czas deklaruję własną niepodległość od szerzących się tu opcji. Trudno, taki mój los.
Dlaczego , w zbliżających się wyborach na pana prezydenta ,nie będę miał oporów, by założywszy odświętne gumiaczki , pójść i oddać swój głos na Andrzeja Dudę ? Bo mi się podoba, w odróżnieniu od rzekomego "Wuja Narodu" ,na którego nie głosowałem , bo niewypadało udzielić poparcia osobie, która nie znała regulaminu pracy zakładu, w którym przyszło jej szefować.
I zrobię to ponownie, niezależnie od tego , jak wielką graf z Budy Ruskiej , cieszy się sympatią u mieszkańców miast , wsi, przysiółków , osad leśnych i okolicznych gmin.Człowiek sam w sobie , będący synonimem blamażu , nie powinien być najwyższym reprezentantem narodu, albowiem naród nie może i nie powinien symbolizować blamażu, wpadek i bronków jego prezydenta.
Iluzja swojego chłopa, pijarycznie wykreowana na użytek obecnej prezydentury i co tu kryć - skuteczna - dowodzi jak bardzo , jako zbiorowość, ciążymy w stronę rustykalnych korzeni. Trudno , taki mamy naród. Po wierzchu, jak lawa na gumnie , powyżej - miazmaty drugo, trzeciopokoleniowych pretensji do za przeproszeniem , europejskości.
Na tym polu , nie posunęliśmy się ani o krok, w stosunku do braci naszych , Białorusinów wymownych, którzy w swej masie, dadzą się pokroić za Baćkę , jego ogródek pokołchozowy i szynel paradny , i postsowiecką woj-czapkę na marsowym czole , gdy staje na czele kolejnej pobiedy. Tako rzecze , Panie, Panowie - praktyka dni naszych , niczym białorusińskich. Trzeba z tym skończyć , gdyż są granice śmieszności , za którymi już tylko rechot historii i CZYSTA groteska.
Inszą sprawą jest , co przewiduję, że po wyborze pana Dudy na Pana Prezydenta, nominat w praktyce urzędowania i po pewnym czasie, największą obstrukcję otrzyma ze strony nikogo innego , jak tylko patrona swego , nieustającego prezesa. Taki mamy klimat.
Dlatego , na złość prezesowi , podrepcę i oddam głos na Dudę , bo to dobra kreacja i już.
Co się tyczy zaś Pań naszych , nieprawdopodobnie nadobnych , te ze ściśnionym serduchem , niemal incognito , po głośnych wrzaskach przeciw PSL-owi , także podrepcą w do urn i -proszę Pana - dadzą głos za marszałkiem świętokrzyskim, Jarubasem - pięknym , jak z obrazka.
I tyle. DOBRY WIECZÓR.
Za nieopanowany mój komp , czy durnowatą klawiaturę, piekielnie przepraszam. Nie mam siły do kolejnych edycji .


Komentarze
Pokaż komentarze (14)