Wspólnemy siłamy - waaadza i opozycja uratowały sytuację , w której eskalujący konflikt na linii Warszawa - Moskwa , zdawał się nieuchronny, by nie rzec - tragikomiczny.
Zatrzymano w naszym wspólnym domu - pewnego DYPLOMATYŁKA , zamiast wywalić go w 48 godzin , na zbity, załgany pysk z Priwislanskogo Kraja.
Honor ruskiej elity politycznej tym samym ocalono, droga Animelo . Na razie.
Cieszą się wszystkie piaskownice w Pol'szy i okolicznych gminach , urra !





Komentarze
Pokaż komentarze (4)