Jak każdy poważny , współczesny polski monarchista ,
spodziewam się że kolejny wybór następnego - zmiłuj się Boże - prezydenta R P , będzie
wyborem ostatnim.
Polska nowoczesna musi odrodzić się w formie monarchii konstytucyjnej - tego wymaga
testament Konstytucji 3-go Maja , której wszystkie rocznice uchwalenia, obchodzimy jako
święto państwowe i narodowe. Jest zatem do czego wracać. Po co ? A po to , by duży kraj w
centrum Europy nareszcie powstał z kolan , rzucony na nie umowami i dyrektywami
pożałowania godnej BRUKSELI. Już widać : zamiast solidaryzmu i pomocniczości - dyktat
omnipotentnych, inteligentnych inaczej urzędników , których mandat nie pochodzi z
demokratycznych wyborów. Dość tego !
Chcą dzisiaj u nas zmiany ustawy zasadniczej ? Czyli czego ? Jaka będzie waga i powaga
tego dokumentu , w obliczu obcoplemiennej , ponadnarodowej supremacji ?
Czegóż potrzeba Polkom i Polakom, jeśli nie wysokiego, moralnego autorytetu , jeżeli nie
Tronu i Króla ? Można zrobić to kosztem niewielkim, zmieniając w zapisie konstytucyjnym
jeden punkt , dotyczący funkcji prezydenta, na rzecz funkcji monarchy - konstytucyjnego i
dziedzicznego . Za tym optuję wraz z podobnie myślącymi neorojalistami Polski.
Polityczny system kanclerski , wprowadzony u nas ? Wolne żarty !
Już widzę panią Szydło w tej roli...
Czytającym pozdrowienia.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)