SERWIS21 EXPRESS SERWIS21 EXPRESS
68
BLOG

OBNIŻAĆ A NIE PODWYŻSZAĆ PODATKI

SERWIS21 EXPRESS SERWIS21 EXPRESS Gospodarka Obserwuj notkę 2

Redakcja Serwis21 otrzymała list w związku z artykułem "Vat-owski obłęd" (http://lubczasopismo.salon24.pl/serwis21/post/221698,serwis21-z-dn-24-08-2010-rzadowy-vat-owski-obled lub http://serwis21.blogspot.com/2010/08/serwis21-z-dn-24082010-rzadowy-vat.html). Przypomnijmy iż w artykule dr Daniel Alain Korona skrytykował rządowe propozycję podwyżki VAT i wskazał, że o ile podwyżka podatku zawsze pociąga wzrost cen, o tyle obniżka VAT nie wiąże się automatycznie ze spadkiem cen. POniżej otrzymany list w związku z artykułem:

 

Drogi serwisie 21

Obniżanie podatku VAT zawsze ale to zawsze prowadzi do dynamicznego rozwoju gospodarki. Jest to dowiedzione empirycznie w krajach w których obniżano podatki. Dla dość mocnego przykładu moglibyśmy się posłużyć chociażby Singapurem. Jest to kraj dbający o obywateli, państwo wzorcowe. Podatki są tam 3 krotnie niższe niż w naszym kraju pomimo jednego z najwyższych poziomu życia obywateli a co za tym idzie bardzo kosztownego. Budżet ma nadwyżki właśnie z tych niewielkich jeśli chodzi o stawkę podatków. Za to wielkich w obrotach. Kraj który jeszcze 300 lat temu był dziczą dzisiaj pokryty jest w całości szybkim, nowoczesnym, bezprzewodowym utrzymywanym z budżetu państwa Internetem.

Można poszukać przykładów bliżej. Nasi sąsiedzi Czesi. Coraz więcej czeskich firm wykupuje polskie. Skąd taka tendencja? Pepiczki, „kraj kelnerów”. Teoria o tym jak to przedsiębiorca przenosi obciążenia na klienta końcowego jest prawdziwa ale niepełna. Otóż wobec wzrastających cen dookoła czego naturalnym następstwem jest wzrost wszystkich kosztów a także roszczeń pracowników wobec pracodawcy (no bo przecież ruszyła inflacja) chyba nikt nie będzie od przedsiębiorcy oczekiwał że nie podniesie cen tylko z pokorą zapłaci większy podatek pomimo że wszystkie możliwe koszty łącznie z największymi z nich czyli zatrudnieniem idą w górę. Przedsiębiorstwa które mogłyby pozwolić sobie na taką „fanaberie” charakteryzowałyby się MEGARENTOWNOŚCIĄ. Gdyby tak było zapewne budżet nie potrzebowałby wzrostu podatków aby być na odpowiednim poziomie, gdyż super rentowne polskie firmy odpowiednio zasilałyby go z podatków a bezrobocie byłoby zerowe. Naturalną więc rzeczą jest fakt że firmy po prostu MUSZĄ podnieść ceny usług aby przetrwać. Kolejnym krokiem będzie drastycznie cięcie kosztów co odbije się na jakości produktów i usług co dodatkowo wyhamuje gospodarkę. Naturalną konsekwencją będzie wzrost bezrobocia bo koszty zatrudnienia stanowią w przedsiębiorstwach największy koszt i kiedy firma nie ma na podatki czy wypłaty to trudno mówić o utrzymaniu zatrudnienia. Tak więc oprócz chwilowego napełnienia budżetu skutki będą opłakane a kolejnego budżetu mogą już nie uratować nawet kolejne podwyżki podatków.

Popatrzmy teraz na mechanizmy wolnorynkowe w przypadku gdy podatki maleją. Jeśli jest tak że przedsiębiorstwa nie obniżają cen to wydaje się być naturalnym, zdrowym odruchem. Celem nadrzędnym a wręcz obowiązkiem każdego ale to każdego przedsiębiorstwa jest zarabianie pieniędzy. Wszystkie inne cele łącznie z poprawą jakości i konkurencyjnością oferty wynikają właśnie z dążenia do tego celu i to jest dobre i właściwe. Jeśli więc przedsiębiorstwo nie obniży cen to jego rentowność wzrasta. Gdy tak się dzieje firma może pozwolić sobie na usprawnienie, unowocześnienie procesów wytwórczych, dodatkowy kredyt, kolejne inwestycje, zatrudnienie nowych pracowników. Po co ? Po to żeby zarobić więcej pieniędzy. Naturalną konsekwencją jest wzrost obrotów, inwestycje, wzrost zatrudnienia, ożywienie się gospodarki. To wszystko sprawia że do budżetu finalnie trafia i tak więcej pieniędzy pomimo że podatki zmalały ale wzrosły obroty i zmalało bezrobocie. Kolejna naturalną konsekwencją wzrostu obrotów jest dążenie do jeszcze większego wzrostu obrotów, gdyż trzeba wykorzystać efekt skali. Dodatkowo wzrasta poziom innowacyjności, wrasta jakość usług i produktów a także konkurencyjność na nasyconym rynku gdzie obywatele mają pieniądze na konsumpcje gdyż mają pracę. Efektem tego jest obniżanie cen aby wyprzedzić konkurencje. I to jest dobre, bardzo dobre. Niskie podatki to bujna gospodarka, pracujący i zarabiający obywatele, spadek cen i wzrost jakości. Przykładów ze świata można mnożyć. Są kraje w których nie ma VATu.

Jest jeszcze jeden aspekt obniżania podatków. Inwestorzy. Tam kwitną biznesy gdzie są niskie podatki a to oznacza dodatkowe wpływy do obiegu pieniądza w naszym kraju i dodatkowe miejsca pracy. Ponadto większość polskich firm które zarabiają prawdziwe pieniądze niestety realizując swój oczywisty cel ucieka z podatkami do krajów gdzie są one po prostu niskie. Kolejna rzecz o której wcześniej nie wspomniałem to szara strefa. Wielu przedsiębiorców żeby po prostu przetrwać będzie zmuszona tak ratować swoje budżety że zacznie zatrudniać pracowników na czarno, szaro itp. Ludzie przestraszeni wzrastającym bezrobociem po prostu będą się na to godzić. To znowu nadszarpnie budżetem Narodowego Funduszu Zdrowia a przecież ludzie nie zaczną mniej chorować, przeciwnie redukcje kosztów zwiększą wypadkowość a problemy gospodarcze odbija się na jakości odżywiania oraz na zdrowiu psychicznym znacznej części społeczeństwa co jak wiadomo jest ściśle powiązane ze stanem zdrowia człowieka. Spadną zarobki służby zdrowia, powrócą strajki pielęgniarek zacznie brakować środków na leczenie.

Jedno jest pewne. Wobec polityki PO i zniweczenie obietnic niskich równych podatków ta partia straci drastycznie poparcie w szerokim przekroju społeczeństwa polskiego. Wobec chociażby głupot jakie wygaduje opozycja obawiam się że ten utracony elektorat w znacznej mierze nie znajdzie nikogo na kogo warto by głosować. Konsekwencją będzie to że o formule politycznej przyszłego parlamentu zadecyduje masa społeczeństwa podatna na obietnice i przestraszona pogarszającymi się warunkami gospodarczymi  i społecznymi.

 

Grzegorz Gierek

 

Z większością tekstu się zgadzamy, ale nie we wszystkim. Mówienie o głupotach opozycji (uwaga: SLD opozycją faktycznie nie jest, od czasu do czasu jedynie pokazuje dla uwiarygodnienia odmienne zdanie, ale jak pokazuje przykład mediów czy Warszawy są w koalicji z PO) jest o tyle błędne, że oficjalna prasa, telewizja i radio cały czas okłamują społeczeństwo, i tak naprawdę nie wiemy jaki jest program gospodarczy opozycji PISowskiej, Prawicy Razem, NOP czy innych formacji opozycyjnych.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka