Włączam telewizornie, myślę będzie pewnikiem o nowym mieszkańcu pałacu, przecież wielki dzień dzisiaj nastał dla układu. Będzie wielka feta i świętowanie bez końca, nasz człowiek na naszym miejsco, to uroczysta chwila i podniosła. Słucham przez moment, (wytrzymuję tylko chwilę, bo zazwyczaj TVN działa na mnie jak młot pneumatyczny z turbodoładowaniem bez tłumika) poświęcam się i cierpię katusze dla dobra sprawy i co widzę? Siedzą jakieś przaśne mądre głowy, miny posępne, jakby tylko czyhali, aby się na kogoś rzucić i przegryźć tchawicę i klekoczą na okrągło o Kaczorze. Kaczor to Kaczor tamto. Podkręcam foniatrię, zapuszczam zoom-a i nie mogę uwierzyć o Komorowskim 3 sekundy o Kaczorze 60 minut/h.
Co jest mówię, to kto dostał berło i koronę Kaczor czy myśliwy? Sprawdzam pod kioskiem, gdzie leży cała sterta zwrotów gazety wybieralniczej a tam jest czerwonymi bukwami jak wół irlandzki nabazgrane, koronacja naszego hrabiego, Kaczor to zło". Nic nie rozumiem. Wracam przed telewizornię i znowu słyszę, ten Kaczyński to....
Słuchaj walterowska telewizornio i zapakuj to sobie w te puste kanały, Kaczora nie ma. Kaczor wyjechał, poszedł spać, kosi trawę, łowi ryby, zbiera grzyby. Przeprał się w pidżamę, zapuścił brodę i wasy i go nie ma. Słyszycie podgryzacze N I E M A. Jest Tusk, Komorowski, Schetyna i cała reszta i to oni teraz odpowiadają za wszystko w tym kraju co się stanie. Poniali, ha? To do roboty, by żyło się lepiej.
p.s. Myślicie, że posłuchają (sic!)
Inne tematy w dziale Polityka